Pieniądze na film o rtm. Pileckim

  

31,5 tys. zł przyniosła dotychczas zbiórka funduszy na film o rtm. Witoldzie Pileckim, bohaterze ruchu oporu, uciekinierze z Auschwitz, zgładzonym przez komunistów – podało stowarzyszenie Auschwitz Memento, które chce zrealizować dokument.

Koszt realizacji filmu na ok. 215 tys. zł oszacował szef rady programowej stowarzyszenia Bogdan Wasztyl.

W 2006 r. Ryszard Bugajski wyreżyserował telewizyjny spektakl „Śmierć rotmistrza Pileckiego” - artystyczny zapis ostatnich miesięcy życia rotmistrza. Stowarzyszenie zamierza natomiast zrealizować pełnometrażowy dokument o jego życiu i działalności.

Witold Pilecki urodził się w 1901 r. Był bohaterem wojny z bolszewikami, uczestnikiem wojny obronnej w 1939 r., oficerem Armii Krajowej, dobrowolnym więźniem w Auschwitz, twórcą organizacji ruchu oporu i autorem pierwszych raportów o niemieckich zbrodniach w obozie. Uciekł z Auschwitz. Walczył w powstaniu warszawskim. Był żołnierzem II Korpusu we Włoszech. Został zamordowany przez komunistów po pokazowym procesie w 1948 r. Zrehabilitowany w 1991 r. Prezydent Lech Kaczyński odznaczył Pileckiego pośmiertnie Orderem Orła Białego.

Oświęcimskie stowarzyszenie Auschwitz Memento od kilku lat utrwala historyczne relacje, a także popularyzuje historię. Poprzez zapis ludzkich losów chce stworzyć możliwie pełną dokumentację tego, jak w systemach totalitarnych tłamszono jednostkę, ingerowano w jej życie, próbowano zmusić do nieludzkich zachowań i jak ludzie - każdy na swój sposób - starali się im opierać, by zachować godność nawet za cenę życia.

Stowarzyszenie zrealizowało już m.in. film „Pamięć. Tajemnice lasów Piaśnicy” przypominający o niemieckich zbrodniach na Pomorzu Gdańskim w 1939 i 1940 r., „Duma i zdrada” o wyborach górali podczas okupacji, a także „Spotkania”, którego głównym wątkiem są spotkania żyjących jeszcze byłych więźniów obozu Auschwitz z pomagającymi im mieszkańcami Oświęcimia.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP


Wczytuję komentarze...

Prokuratura bada pożar w Filharmonii Krakowskiej

/ Zygmunt Put Zetpe0202 / CC BY-SA (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)

  

Krakowska prokuratura bada sprawę pożaru w Filharmonii Krakowskiej, do którego doszło 6 lutego. Za spowodowanie pożaru w zabytkowym obiekcie grozi od roku do 10 lat pozbawienia wolności.

"Aktualnie prowadzone są czynności procesowe mające przede wszystkim na celu ustalenie przyczyny zapalenia się fragmentów wskazanych elementów, zakresu pożaru oraz jego potencjalnej skali"

– wyjaśnił rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krakowie Janusz Hnatko.

Śledczy przesłuchują świadków (w szczególności pracowników prowadzących remont budynku filharmonii), zasięgnęli opinii biegłego. "W zależności od ustaleń będą podejmowane dalsze czynności w tej sprawie" – zaznaczył rzecznik.

Za spowodowanie pożaru w zabytkowym obiekcie grozi od roku do 10 lat pozbawienia wolności.

Poddasze Filharmonii Krakowskiej zapaliło się 6 lutego. Źródłem pożaru, według ówczesnych wstępnych ocen, był komin. Pożar spowodował m.in. nadpalenia fragmentów konstrukcji dachu oraz kanału szybu odymiającego.

Budynek Filharmonii im. Karola Szymanowskiego w Krakowie jest wpisany do rejestru zabytków Miasta Krakowa.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts