"Wybrali śmierć z bronią, bo nie godzili się na śmierć w obozach". Prezydent uczcił powstańców z getta

W poniedziałek, w 78. rocznicę wybuchu powstania w getcie warszawskim, punktualnie o godzinie 12 w stolicy rozległ się dźwięk syren alarmowych. Miasto uczciło w ten sposób pamięć o powstaniu oraz jego ofiarach. Prezydent Andrzej Duda i pierwsza dama Agata Kornhauser-Duda złożyli kwiaty pod pomnikiem Bohaterów Warszawskiego Getta. "Zginęli w walce, cześć ich pamięci" - mówił prezydent Duda, przypominając m.in. o postaci Berka Joselewicza.

Wybrali śmierć z bronią w ręku, nie godzili się na śmierć w obozach koncentracyjnych, w komorach gazowych; walczyli bohatersko, walczyli jak lwy, walczyli do samego końca

- mówił prezydent Andrzej Duda.

Prezydent po ceremonii mówił dziennikarzom, że powstanie to było pierwszym powstaniem miejskim w czasie II wojny światowej.

To była walka do końca, oni nie mieli prawa do kapitulacji, on nie mogli się poddać, oni nie mogli liczyć na to, że zostaną potraktowani jak jeńcy wojenni, nie mogli liczyć na to, że zostaną objęci jakimikolwiek międzynarodowymi konwencjami. Oni wiedzieli o tym, że jakiekolwiek poddanie się hitlerowskim Niemcom oznacza dla nich śmierć

- powiedział prezydent o uczestnikach powstania sprzed 78 lat.

78 lat temu, 19 kwietnia 1943 r., w getcie warszawskim wybuchło powstanie. Było pierwszym w okupowanej Europie miejskim zrywem przeciw Niemcom, aktem o charakterze symbolicznym, zważywszy na nikłe szanse powodzenia. W nierównej, trwającej prawie miesiąc walce, słabo uzbrojeni bojownicy Żydowskiej Organizacji Bojowej i Żydowskiego Związku Wojskowego stawili opór oddziałom SS, Wehrmachtu, policji bezpieczeństwa i formacjom pomocniczym. W tym czasie Niemcy zrównali getto z ziemią, metodycznie paląc dom po domu. 8 maja 1943 r. w schronie przy ul. Miłej 18 samobójstwo popełnił przywódca powstania Mordechaj Anielewicz wraz z grupą kilkudziesięciu bojowników. Nielicznym powstańcom udało się kanałami wydostać z płonącego getta. Jednym z nich był ostatni dowódca ŻOB Marek Edelman, zmarły w 2009 r.

Edelman, do końca swego życia, każdego roku w rocznicę wybuchu powstania oddawał hołd poległym towarzyszom, składając pod Pomnikiem Bohaterów Getta na Muranowie bukiet żółtych kwiatów. Żonkil stał się symbolem pamięci o powstaniu.

Wzorem lat minionych, w rocznicę wybuchu powstania, Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN już po raz dziewiąty organizuje akcję społeczno-edukacyjną Żonkile. W tym roku, ze względu na pandemię, większość aktywności wokół akcji przenosi się do internetu.

 

 

 

Źródło: niezalezna.pl, TVP Info, PAP

#Andrzej Duda #powstanie w getcie warszawskim #Warszawa

Mateusz Tomaszewski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo