Zrobimy wszystko co w naszej mocy, by się postawić. Myślę, że jesteśmy w stanie z nimi wygrać, jeżeli zagramy na maksimum naszych możliwości

- zapowiadał przed pierwszym meczem finałowym Jakub Popiwczak.

Libero Jastrzębskiego Węgla wraz z kolegami dotrzymał słowa. W środę Pomarańczowi zaskoczyli faworyzowaną ZAKSĘ, a w niedzielę zrobili to ponownie i wygrywając drugi mecz finałów sięgnęli po mistrzostwo Polski.

Pomarańczowi ze złotem w PlusLidze

Jastrzębski Węgiel – Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:1 (22:25, 25:19, 27:25, 25:23)