Podczas głosowania w czwartek Sejm wybrał posła PiS, prawnika Bartłomieja Wróblewskiego na stanowisko RPO. W głosowaniu przepadły kandydatury prawnika Sławomira Patyry i działacza społecznego Piotra Ikonowicza. Do tego, by Wróblewski mógł objąć urząd rzecznika, jego kandydaturę musi zaakceptować Senat.

Szef Komitetu Stałego Rady Ministrów był pytany w piątek w Polsat News, kto jego zdaniem będzie nowym Rzecznikiem Praw Obywatelskich. "Jeżeli tak Senat zdecyduje, za co trzymam gorąco kciuki, to Bartłomiej Wróblewski" - odparł.

"Skoro kandydatura przedstawiona przez Prawo i Sprawiedliwość, ale poparta także przez część posłów opozycji ma taką szansę, to myślę, że jest to pomysł na zakończenie tego klinczu. Tym bardziej, że część senatorów opozycji daje do zrozumienia, że rozważa poparcie tej kandydatury" - zaznaczył minister.

Na uwagę, że nawet w klubie PiS w Sejmie kandydatura Wróblewskiego nie znalazła pełnego poparcia, bo byli posłowie, którzy się wstrzymali od głosu, odparł, że należy poczekać na wynik głosowania w Senacie. Według Schreibera wynik głosowania w Senacie będzie wynosił 50 głosów za 49 przeciw.

Dotąd parlament już trzykrotnie próbował wybrać następcę obecnego RPO Adama Bodnara, którego kadencja upłynęła na początku września ubiegłego roku. Dwukrotnie jedyną kandydatką była mec. Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, wspólnie zgłoszona przez KO, Lewicę i Polskę 2050 Szymona Hołowni; nie uzyskała jednak poparcia Sejmu. Za trzecim razem Sejm wybrał na RPO kandydata PiS, wiceszefa MSZ Piotra Wawrzyka, jednak Senat nie wyraził na tę kandydaturę zgody.

Trybunał Konstytucyjny uznał w czwartek za niekonstytucyjny przepis, który pozwala pełnić obowiązki Rzecznikowi Praw Obywatelskich po upływie kadencji do czasu objęcia stanowiska przez następcę. Przepis ma utracić moc po upływie 3 miesięcy od publikacji wyroku.