Andrusiewicz poinformował w piątek na konferencji prasowej, że do dziś wykonano 230 tys. testów na obecność koronawirusa zleconych przez formularz domowej opieki medycznej. A ponad 130 tys. testów zostało zleconych dzięki profilowi zaufanemu.

- Korzystajmy z tego narzędzia, tak jak korzystamy z domowej opieki medycznej, gdzie ponad 80 tys. pacjentów do tej pory znajdowało się pod opieką konsultantów. Nie leczmy się sami w domu, bo nie jesteśmy jeszcze bezpieczni w tym momencie. Nadal jesteśmy w trzeciej fali epidemii. Nawet jeśli ona słabnie, to sytuacja jest poważna

 - przekonywał rzecznik resortu zdrowia.

Mówiąc o dużej liczbie zgonów notowanych z powodu zachorowania na COVID-19 Andrusiewicz podkreślił, że zbyt wielu pacjentów trafia do szpitali za późno, kiedy są już w poważnym stanie.

- Niestety ogólny stan zdrowia Polaków, w porównaniu do innych państw europejskich, nie jest na najwyższym poziomie. Nadal mamy dużą śmiertelność w grupie 71-80 lat, dlatego tak ważne jest dla nas przeprowadzenie szybkie procesu szczepień

- podkreślił.

Mówiąc o sczepieniach osób z zaburzoną krzepliwością krwi, Andrusiewicz podkreślił, że oceny w takich wypadkach dokonuje lekarz. "Po to jest ta ocena, po to jest ta kwalifikacja, żeby to lekarz zadecydował co dalej z pacjentem, czy jest potrzeba przeprowadzenia dodatkowych badań. Więc to nie decyduje minister, to decyduje lekarz" - powiedział.

W piątek MZ podało, że zakażenie koronawirusem potwierdzono u 17 tys. 847 kolejnych osób. Zmarło 595 osób.