Krajowy Plan Odbudowy (KPO) to element unijnej strategii, która stosunkowo dobrze adresuje problemy występujące w polskiej gospodarce - powiedział analityk Polskiego Instytutu Ekonomicznego Jakub Rybacki.


Obecnie wśród polityków toczy się dyskusja na temat tego, czy poprzeć ratyfikację Krajowego Planu Odbudowy. Dlaczego przyjęcie KPO jest ważne dla polskiej gospodarki?

Krajowy Plan Odbudowy zawiera propozycje inwestycji, które przyspieszą wzrost gospodarczy. To element strategii UE, która stosunkowo dobrze adresuje problemy występujące w polskiej gospodarce - m.in. niską innowacyjność przedsiębiorstw, digitalizacje, zmniejszenie emisyjności sektora energetycznego.

Jakie będą konsekwencje nieprzyjęcia KPO przez opozycję? Czy to jest w ogóle możliwe?

Spór polityczny może opóźnić wdrożenie KPO. Dotychczasowe komentarze z obozów politycznych sugerują jednak poparcie dla strategii, jaką przyjęła UE. Dlatego nie spodziewamy się, aby możliwe było odrzucenie KPO.

Jakie mogą być inne źródła finansowania "wyciągania" gospodarki z kryzysu? Czy warunki zaciągania pożyczek oferowanych przez UE w ramach europejskiego planu odbudowy są korzystniejsze niż np. te, która Polska mogłaby zaciągnąć sama?

Alternatywnym rozwiązaniem jest próba stymulowania gospodarki ze środków krajowych. Będzie ono jednak droższe. Dług zaciągnięty dla przeciwdziałania skutkom epidemii Covid-19 gwarantowany będzie przez pozostałe państwa członkowskie UE. W efekcie dość prawdopodobna jest jego emisja z ujemnym oprocentowaniem. Taką rentowność mają dziś 10-letnie obligacje Słowackie z uwagi na udział w strefie euro. Dla porównania, oprocentowanie polskich 10-letnich obligacji wynosi dzisiaj prawie 1,5 proc., a wielkość ta wzrosłaby w momencie zaplanowania większych emisji dla pokrycia pakietu.

Czy możliwe jest, aby Europejski Instrument Odbudowy i Odporności nie został uruchomiony zważywszy na to, że konieczna jest ratyfikacja decyzji w sprawie zasobów własnych przez wszystkie państwa członkowskie? Jakie państwa mają z tym problem?

Najbardziej doniosły problem z ratyfikacją występuje obecnie w Niemczech. Trybunał Konstytucyjny w Karlsruhe nakazał prezydentowi Steinmeierowi wstrzymanie ratyfikacji, uznając, że zapisy mogą być niezgodnie z ustawą zasadniczą. Postępowanie najprawdopodobniej opóźni wdrożenie instrumentu do czasu wyjaśnienia sprawy. Jednak brak ratyfikacji całego instrumentu ratyfikacji także w tym przypadku jest mało prawdopodobny.

Jak może wyglądać UE, jeśli nie da się przyjąć Planu?

Ciężko jednoznacznie określić konsekwencje. Na pewno niepowodzenie zostanie wykorzystane przez ugrupowania eurosceptyczne do ataku na instytucje wspólnoty.



Artykuł pochodzi ze strony filarybiznesu.pl