Novak Djokovic, triumfator imprezy w Monte Carlo z 2013 i 2015 roku, w tym sezonie kroczył od zwycięstwa do zwycięstwa. W pojedynku z 33.  rankingu ATP Evansem był murowanym faworytem, ale niespodziewanie poległ w dwóch setach.

Evans zaskoczył Hurkacza, a później sensacyjnie pokonał Djokovica

Evans po raz pierwszy w karierze awansował do ćwierćfinału imprezy rangi Masters 1000. Jego kolejnym rywalem będzie Belg David Goffin (nr 11.), który również sprawił niespodziankę, wygrywając z rozstawionym z "piątką" Niemcem Alexandrem Zverevem 6:4, 7:6 (9-7).

Pierwsza porażka Djoko w tym sezonie

Po czwartkowym pojedynku z Evansem Djokovic pochwalił swojego rywala.

Zasłużył na zwycięstwo, był lepszym graczem. Myślę, że bardziej skupionym. Pokazał też wyższą jakość w decydujących momentach. To prawdopodobnie jeden z najgorszych występów z mojej strony, jakie mogę sobie przypomnieć w ostatnich latach

- dodał Djokovic.

Dzień wcześniej Evans dość gładko wygrał z Hubertem Hurkaczem 6:4, 6:1. Polski tenisista odpadł już także w deblu - w czwartek on i Kanadyjczyk Felix Auger-Aliassime przegrali w 1/8 finału z rozstawionymi z "jedynką" Kolumbijczykami Juanem Sebastianem Cabalem i Robertem Farahem 0:6, 2:6. W środę z rywalizacją w grze podwójnej pożegnali się Łukasz Kubot i Holender Wesley Koolho