Gala "Człowiek Roku 2020" mediów Strefy Wolnego Słowa w tym roku, w związku z epidemią, odbywa się w formule online i jest transmitowana w Telewizji Republika oraz na portalu Niezalezna.pl. Przyszedł czas na wręczenie nagrody przyznawanej przez tygodnik "Gazeta Polska". Nagroda powędrowała w tym roku nie do jednej osoby, ale do całej formacji - żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej.

- Była jedna formacja, która okazała się niezwykle ważna, potrzebna i sprawdziła się w warunkach, w których trzeba było pokazać, że jest potrzebna. Ten wysiłek społeczeństwa, państwa, włożony w to, żeby ona powstała, zaowocował. Zaowocował niezwykle, bo ile było wzruszeń, kiedy patrzyliśmy na tych młodych żołnierzy, którzy pomagają chorym, dostarczają jedzenie, organizują opiekę medyczną. To wszystko powoduje, że stają się wzorcem. Dziś nagrodę "Gazety Polskiej" dostają Wojska Obrony Terytorialnej. To wojska nowej Rzeczypospolitej. Powstały, jako jedna z instytucji, organizacji, społeczności budowanych przez wolną Polskę. Nieskażonych komunizmem, opierających się na najlepszych polskich tradycjach, sięgających swoimi nazwami, swoim wysiłkiem i swoją tradycją walki o Polskę niepodległą

- mówił w laudacji Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny "Gazety Polskiej" i "Gazety Polskiej Codziennie.

Najważniejszą bronią, jaką ma Polska i Polacy to są wysokie morale, wielki patriotyzm, wiara w to, że to co się robi, jest potrzebne. Wojska Obrony Terytorialnej powstały po to, żeby wspomóc obronę Polski w razie zagrożenia, bronić swoich społeczności, bronić swoich miejsc (...) Najważniejszą rzeczą w działaniu w takich warunkach jest postawa patriotyczna, postawa obywatelska. Czyli pokazanie wrogowi, że nie opłaca się nas napadać, bo będziemy bronić się do samego końca. Do tego trzeba ludzi niezwykłych i takie postawy trzeba dziś promować. 

Tomasz Sakiewicz zwrócił uwagę, że trwa walka z epidemią koronawirusa, a w niej pomagają żołnierze WOT. 

- Zostaliśmy zaatakowani przez niewidzialnego wroga, który zabija. Żeby stawić temu czoło, też trzeba było ponieść ryzyko, ogromny wysiłek. Ten wysiłek poniosły Wojska Obrony Terytorialnej. To, że istnieją takie formacje, sprawia, że Polacy nie czują się pozbawieni państwa, nie czują się pozbawieni opieki. Ludzie w mundurach kojarzą mi się z bezpieczeństwem. Inaczej by wyglądała epidemia, gdyby nie ludzie z WOT

- podkreślił.