Poseł Marek Sowa o dziennikarzach Telewizji Republika: „Jak szczury się po prostu zmyli”

Nawiedziliście mój dom rodzinny. Moja żona wyszła do was i na pytanie: „czego oczekują?”, „do kogo przyjechali?”, ci jak szczury się po prostu zmyli - powiedział dziś w Sejmie poseł Koalicji Obywatelskiej Marek Sowa. Ekipa telewizyjna udała się na miejsce, by zobaczyć nieruchomość polityka, wycenioną przez niego na zaledwie 1000 zł/m2.

Twitter/@PlatformaNews

- Dlaczego przestraszył się pan dziennikarzy Telewizji Republika, zawiadamiając policję? - zwrócił się z pytaniem do posła Sowy dziennikarz Republiki.

- Chcę wyraźnie powiedzieć, że dziennikarzy się nie przestraszyłem i nie przestraszę. Jestem do państwa dyspozycji, również jeśli jestem zapraszany przez Telewizję Republika - odpowiedział polityk.

Później przeszedł do relacjonowania zajścia. Mówił:

„Przez moich sąsiadów zostałem poinformowany, że nieoznakowany samochód stoi pod domem moich rodziców. Nawiedziliście mój dom rodzinny. Moja żona wyszła do was i na pytanie: „czego oczekują?”, „do kogo przyjechali?”, ci jak szczury się po prostu zmyli. Nie macie odwagi powiedzieć, co robicie”.

- Jeśli przyjedziecie oznakowanym samochodem Telewizji Republika, poprosicie o wywiad, nie ma żadnego problemu - zadeklarował.

- Czyli nie ma pan nic do ukrycia - dopytywał reporter.

- Jestem osobą publiczną od 2006 roku. Składam oświadczenia majątkowe. Mój majątek jest pewnie dziesięciokrotnie mniejszy niż Daniela Obajtka. Jak porównacie dochody, które jako samorządowiec otrzymywałem, pewnie są nieco większe od dochodów Obajtka. Nie mam problemów z własnym majątkiem, ani odziedziczonym po moich rodzicach. Możecie państwo zaglądać do oświadczeń majątkowych, sprawdzać, czy się spinają

- zakończył.

 

Źródło: niezalezna.pl

#Marek Sowa #Telewizja Republika

Aleksander Mimier
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo