Pytany, czy popiera utrzymanie obowiązujących zasad przez rząd, ocenił, że „zagrożenie epidemiczne nie jest wyeliminowane, więc obostrzenia muszą pozostać”.

Oczywiście im więcej osób zostanie zaszczepionych, tym łatwiej będzie luzować obostrzenia. Musimy pamiętać, że Polska plasuje się na wysokim miejscu w rankingu zgonów.
- podkreślił w wywiadzie dla „Super Expressu”.

Jeśli chodzi o powrót dzieci do szkół prof. Gut nie ma zbyt optymistycznego rozwiązania.

Na tę chwilę nie widzę szans, aby otworzyć szkoły i pozwolić na swobodne uczęszczanie starszych dzieci do szkół. Zwłaszcza że obecnie nie chorują już osoby starsze, a pokolenie 40–50-latków.
- zaznaczył.

Pytany w wywiadzie dla „Super Expressu”, jak można rozwiązać problem rodziców narzekających, że nie mają z kim zostawić dzieci, które w normalnym trybie uczęszczałyby do podstawówki, prof. Gut zwrócił uwagę, że „w związku z tym, iż dzieci zostały w domach, to mobilność rodziców uległa ograniczeniu”. Według niego, „to zjawisko korzystne”.

Odpowiadając na pytanie, dlaczego tak źle wygląda sytuacja, jeśli chodzi o zgony, gdyż 700–800 osób, które dziennie umierają z powodu koronawirusa, to ogromne liczby, wirusolog stwierdził, że „pacjenci trafiają do lekarza, gdy jest za późno”.

Dlatego ważne, aby szybko reagować. Kiedy zauważymy u siebie pierwsze objawy, należy niezwłocznie skontaktować się z lekarzem”.
- zaapelował w rozmowie z „Super Ekspressem”.