Sąd, przed którym toczył się proces, uznał Siarhieja Piatruchina i Alaksandra Kabanaua za winnych „organizowania grupowych działań poważnie naruszających porządek publiczny” oraz znieważenia przedstawiciela władz. Dodatkowo Piatruchin został uznany za winnego obrazy sędziego.

Obaj mężczyźni mają zapłacić po 750 rubli (ok. 1 tys. zł) zadośćuczynienia „za straty moralne” funkcjonariuszowi OMON-u, którego mieli obrazić w swoich publikacjach w mediach społecznościowych. Skazani nie przyznali się do winy. Mają 10 dni na apelację.

Według oskarżenia to m.in. publikacje tych blogerów, którzy mieli działać w we współpracy z opozycjonistami Siarhiejem Cichanouskim, Mikołą Statkiewiczem i Pawłem Siewiaryńcem (wszyscy od 10 miesięcy przebywają w areszcie) wywołały masowe protesty na Białorusi.

Piatruchin i Kabanau publikowali na kanale Narodnyj Reportior na YouTube treści o problemach obwodu brzeskiego, krytykowali władze ii wspierali opozycyjnych kandydatów, według prokuratury „celowo wzbudzając w kraju napięcie społeczno-polityczne” przed wyborami prezydenckimi.

Oskarżeni nie uczestniczyli w procesie, ponieważ na samym jego początku zostali przez sędzię wydaleni za „naruszenie porządku”.

Mężczyźni zostali zatrzymani w czerwcu ub.r. i od tamtej pory przebywali w areszcie. Zostali uznani za więźniów politycznych przez białoruskich aktywistów praw człowieka.