- Środowisko wywiadowcze nie wie dokładnie gdzie, kiedy i jak doszło do pierwszego zakażenia Covid-19 - oświadczyła Haines. Dyrektorka Wywiadu Narodowego zapewniła, że amerykańskie służby będą dalej „pracowały nad sprawą i zbierały informacje”.

Naukowcy nadal badają pochodzenie SARS-CoV-2. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) stwierdziła w marcowym raporcie, że koronawirus prawdopodobnie przeszedł na ludzi z nietoperzy i za „bardzo mało prawdopodobne” uznała wydostanie się patogenu z laboratorium. Przedstawiciele WHO podczas swojego śledztwa nie otrzymali jednak wszystkich danych od strony chińskiej.

Tymczasem w ubiegłym roku w kwietniu Fox News stwierdzało, że amerykański wywiad uważał, że wirus właśnie uciekł z laboratorium w Chinach. Wywiad USA miał być przekonany, że koronawirus nie był badany przez chińskich naukowców jako broń biologiczna, co twierdziło wiele osób, ale w celach propagandowych. Ma o tym świadczyć genom samego wirusa – nie odkryto w nim żadnych śladów modyfikacji, co wskazuje, że sam wirus powstał naturalnie. Według nich chińscy naukowcy prowadzili prace nad koronawirusami aby pokazać, że Chiny lepiej sobie radzą z tym tematem niż USA.

Z kolei w niedzielnym wywiadzie dla telewizji NBC News szef dyplomacji USA Antony Blinken skrytykował odpowiedź władz Chin na pandemię Covid-19 oceniając, że brak współpracy ze strony Pekinu w jej początkowej fazie doprowadził do tego, że sytuacja „wymknęła się spod kontroli”.

Zastrzegające anonimowość źródło stacji CNN w amerykańskim wywiadzie poinformowało, że „prawdopodobnie nigdy nie poznamy prawdy” na temat pochodzenia koronawirusa. Dodało, że nie znają jej nawet Chińczycy, którzy „nie mają interesu” w tym, by jej dociekać.

W swoim wystąpieniu w Senacie Haines zapewniła, że Chiny stanowią „główny priorytet dla społeczności wywiadowczej”. Ostrzegła, że władze w Pekinie dysponują zdolnościami cybernetycznymi, które „mogą powodować lokalne, tymczasowe zakłócenia krytycznej infrastruktury w Stanach Zjednoczonych”.

Zdaniem Haines pandemia Covid-19 oraz zmiany klimatyczne i technologiczne prawdopodobnie zaostrzą konkurencję na arenie międzynarodowej i wywołają globalną niestabilność. Dlatego też amerykańskie środowisko wywiadowcze zmuszone jest do poszerzania definicji bezpieczeństwa narodowego.