Jak zaznaczył, "ich działania polegały głównie na usuwaniu połamanych konarów drzew oraz drzew leżących na ulicach, jezdniach i chodnikach". "Na szczęście nic nikomu się nie stało. Nikt nie został poszkodowany" – powiedział Betleja.

Rzecznik zaapelował także o zachowanie ostrożności. Przypomniał, że "padający śnieg jest bardzo mokry, a co za tym idzie ciężki".

"Jeżeli możemy, nie wchodźmy na zadrzewione tereny, np. do parków. Śnieg, który dosłownie oblepia w tej chwili gałęzie, może spowodować, że taka gałąź zostanie złamana i spadając zrobić komuś krzywdę"

– mówił rzecznik.

Ostatniej nocy i w środę przed południem na Podkarpaciu spadło średnio ok. 8 cm świeżego śniegu. W Bieszczadach powyżej granicy lasu obowiązuje drugi stopień zagrożenia lawinowego. W regionie przejezdne są wszystkie drogi krajowe i wojewódzkie; na niektórych występuje błoto pośniegowe.