Hubert Hurkacz po dwudniowym tenisowym maratonie z Thomasem Fabbiano w drugiej rundzie na kortach ziemnych w Monte Carlo spotkał się z Danielem Evansem. Dotychczas z 33. w rankingu ATP Brytyjczykiem mierzył się tylko raz - wygrał trzysetowy pojedynek w Rzymie we wrześniu ubiegłego roku.

Środowy mecz w Monako w początkowej fazie był wyrównany. Obaj zawodnicy utrzymywali swoje podanie, aż do dziewiątego gema. Po długiej wymianie "Hubi" wyrzucił piłkę za końcową linię i Evans cieszył się z prowadzenia 5:4. Brytyjczyk wykorzystał już pierwszego setbola, gdy Hurkacz z forhendu trafił w siatkę i niespodziewanie pierwsza partia padła łupem niżej notowanego tenisisty.

Polak fatalnie rozpoczął drugiego seta, przegrał gema przy swoim serwisie. Hurkacz sprawiał wrażenie jakby nie czuł się najlepiej, psuł dość łatwe uderzenia i po chwili przegrywał już 0:3. 24-letni wrocławianin wygrał piątego gema, ale w tym dniu nie był w stanie nawiązać równorzędnej walki z Evansem, który grał precyzyjnie i niezwykle skutecznie. 16 w rankingu ATP Polak poruszał się tego dnia mało dynamicznie i nie był w stanie wyszarpać nawet drugiego gema, przegrał partię 1:6.

Niepokonany Djokovic będzie kolejnym rywalem Evansa

Evans w 1/8 finału zmierzy się z liderem rankingu ATP - Novakiem Djokovicem. Serb w tym sezonie jest niepokonany, a w drugiej rundzie w Monte Carlo wygrał z Włochem Jannikiem Sinnerem 6:4, 6:2.

Daniel Evans (Anglia, ATP 33) - Hubert Hurkacz (Polska, ATP 16) 6:4, 6:1