Powołując się na żonę Ziankowicza, „Nasza Niwa” podaje w środę, że Ziankowicza zatrzymały służby specjalne w hotelu w Moskwie. Następnie trafił on do aresztu Komitetu Bezpieczeństwa Państwowego (KGB) w Mińsku.

Funkcjonariusze w cywilu podczas zatrzymania, do którego doszło 11 kwietnia, mieli powiedzieć, że zatrzymują „podejrzanego o terroryzm”.

Ziankowicz od 2007 r. mieszka w USA, gdzie pracuje jako adwokat. Przed wyjazdem z Białorusi był aktywistą białoruskiej opozycji. W Moskwie był w podróży służbowej.

We wtorek KGB potwierdziło zatrzymanie białoruskiego politologa Alaksandra Fiaduty „w związku z podejrzeniem o popełnienie przestępstwa”. Dzień wcześniej jego krewni podali, że zaginął on w Moskwie. Nie wiadomo, czy zatrzymano go w rosyjskiej stolicy czy na terytorium Białorusi.

KGB podało, że w związku z tą samą sprawą, co Fiaduta, został zatrzymany lider opozycyjnego Białoruskiego Frontu Ludowego (BNF) Ryhor Kastusiou.