Lisiewicz: Zapomnieliście, jak było za Tuska? To sądy przypomniały, wyp…c sprawy w kosmos!

Donald Tusk ogłasza Sławomira Nowaka, co 4 miliony trzymał w skrytkach, więźniem politycznym. Po kilku dniach sąd go wypuszcza. Sądy wstrzymują wykonanie kary dla Józefa Piniora oraz przejęcie przez Orlen Polski Press, a także skazują „Gazetę Polską Codziennie”. Wszystko w kilka dni. Nasze życie publiczne za rządów Tuska składało się z samych takich zbiegów okoliczności. Różnica jest jedna: wtedy byliśmy bezradni, teraz obóz niepodległościowy ma władzę wykonawczą, a żadna ze stron nie ma medialnego monopolu. To są narzędzia, którymi można spowodować, by zbiegi okoliczności, z punktu widzenia rachunku prawdopodobieństwa niemal niemożliwe, przestały się zdarzać – pisze dla portalu Niezależna.pl Piotr Lisiewicz, zastępca redaktora naczelnego „Gazety Polskiej”.

Donald Tusk
Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

W Polsce jest tylko jeden polityk, który odważył się naprawdę bezkompromisowo zdemaskować sądy III RP. To Sławomir Neumann. Z tego, co mówił partyjnym kolegom, wyłonił się obraz sądownictwa jako jednej, centralnie zarządzanej mafii, obejmującej zasięgiem cały kraj. Mafii, która będzie chronić jego partię: 

„Sądy dzisiaj – ja ci gwarantuję – nie rozstrzygną żadnej sprawy przed wyborami. Żadnej. Przez rok nie zrobią k... nic. Będą prowadzić sprawy – i ch...”.

Neumann wskazał też na nieznaną dotychczas systemom sądownictwa prerogatywę sądów, przekraczającą zasięgiem kulę ziemską: 

„Sąd to może wyp... w kosmos, może to prowadzić trzy lata – bez znaczenia to jest”. 

Nie wątpię, że w przyszłości naukowcy zajmujący się historią doktryn prawnych, będą poddawać tę kosmiczną prerogatywę gruntownym analizom.

Nie jestem tak odważny jak Sławomir Neumann, ale gdyby przyjąć, że jego twierdzenia były prawdziwe (co oczywiście niemożliwe!), to wydarzenia ostatnich dni składałyby się na pewną spójną, logiczną całość. Oto Donald Tusk mówi w TVN to, czego nie odważył się powiedzieć od dawna żaden polityk opozycji - Sławomir Nowak jest więźniem politycznym: 

„Słychać plotki, że Nowaka przetrzymuje się w areszcie, żeby wymusić na nim złożenie określonych zeznań. Chcę wyraźnie podkreślić, że to czyni z niego de facto więźnia politycznego”.

Tusk mówi to niejako „pod osłoną Smoleńska”, czyli w wywiadzie, z którego w przeddzień rocznicy Smoleńska cytowane będą przede wszystkim wypowiedzi na ten temat. Czyli bulwersująca wypowiedź w tym momencie jakoś się prześliźnie.

Cztery „Wyp…nia w kosmos”

Tymczasem sądy dokonują w tych samych dniach czterech „wyp…ń w kosmos”.

  1. Wyp…nie w kosmos aresztu dla Sławomira Nowaka, czyli wypuszczenie go na wolność, bo nie będzie utrudniać śledztwa.
  2. Wyp…nie w kosmos odbycia kary przez Józefa Piniora. Wrocławski sąd wstrzymał wykonywanie jego kary do czasu, aż rozpozna wniosek Piniora o odbywanie kary w systemie dozoru elektronicznego.
  3. Wyp…nie w kosmos przejęcia niemieckiej Polski Press przez Orlen, czyli „wstrzymanie wykonania decyzji Prezesa UOKiK z dnia 5 lutego 2021 r.”.
  4. Wyp…nie w kosmos prawa Gazety Polskiej Codziennie do wolności słowa oraz sprawiedliwego sądu, w którym przesłuchuje się strony sporu. Sąd nakazał przeproszenie Tomasza Lis i Jacka Żakowskiego, za zilustrowanie tekstu „Dziennikarze do lustracji” ich podobiznami praz wypłatę każdemu z nich po 20 tys. zł.

Opozycja przegra wybory przez Tuska

Aż odruchowo czeka się przy okazji tych decyzji, że sąd zakończy ich uzasadnianie swojskim, neumannowym „I ch…!”. Jaki jest skutek tych czterech „wyp…ń”?

Po pierwsze, w opozycji, wśród której liderów posługiwanie się gangsterskim językiem jest normą, Tusk zaprezentował się, specjalnie lub przypadkiem, jako najsilniejszy gangster. Taki, co może znów pozbawić ją ciążących jej kłopotów. Człowiek, który nie ma skrupułów typowych dla reszty liderów- nieudaczników, broniących Nowaka półgębkiem. Ten sam, co rządził w czasach, gdy nikt nie został ukarany za Smoleńsk, a po kraju hasali seryjni samobójcy.

Po drugie, obóz rządzący po raz kolejny przekonał się, że musi dokończyć oczyszczanie wymiaru sprawiedliwości, inaczej kręci sznur na własną szyję. Dzieci i wychowankowie sitwy sędziów z czasów komuny są zdolni do tego samego, co ich rodzice. Reforma sądów albo śmierć!

Po trzecie wreszcie, upadł ostatecznie pomysł budowy opozycji innej niż za PO i PSL. Opozycja ma przyjąć, jak ujął to Sławomir Neumann, że „na wybory idą głosować ludzie, którzy g... się interesują”. Czyli rezygnujemy z poprawy wizerunku opozycji, podejmowanego np. przez niektórych posłów partii Razem, że my będziemy inni, niż władza z czasów Tuska. Nie, nie będziemy inni, a wy nas macie wybrać, bo bardziej nienawidzicie PiS.

Zdaje się, że to ten ostatni punkt jest tu kluczowy. Tusk zapewne wzmocnił własną pozycję w ramach opozycji, ale osłabił ją samą, pozbawił jej głosów tej części elektoratu, która PiS nie lubi, ale nie jest zwolennikami przetrzymywania milionów w skrytkach z podwójną ścianką. To może być właśnie ten powód, dlaczego opozycja przegra kolejne wybory rzutem na taśmę.

 

 


Źródło: niezalezna.pl

#Donald Tusk #Sławomir Nowak #Sławomir Neumann

albicla.com@ Piotr Lisiewicz
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo