Bayern na rewanż do Paryża pojechał w mocno osłabionym składzie odrabiać stratę z pierwszego spotkania zakończonego wynikiem 2:3. W kadrze zabrakło nie tylko kontuzjowanego Roberta Lewandowskiego czy zakażonego koronawirusem Serge'a Gnabry'ego, ale między innymi także Leona Goretzki. Najlepiej o problemach kadrowych niemieckiej drużyny świadczyło, że na ławce rezerwowych pojawiły się anonimowe dla przeciętnego kibica postaci takie jak Josip Stanisic czy Max Zaiser.

Pomimo tych problemów Bayern grał odważnie, atakując paryżan wysokim pressingiem i narażając się na błyskawiczne kontry genialnej trójki Mbappe - Neymar - Di Maria. Brazylijczyk w pierwszej połowie sam mógł zdobyć przynajmniej trzy bramki, ale Manuel Neuer pokazał, że wciąż należy zaliczać go do najlepszych bramkarzy świata. Fantastycznymi paradami zatrzymywał Neymara kilkukrotnie, a gdy sam nie dawał rady to pomocne okazywały się słupek i poprzeczka.

Pechowy Neymar i skuteczny Bayern

Akcje gości na słynnym Parc des Princes wydawały się mniej groźne, ale to Bawarczycy na przerwę schodzili prowadząc. Thomas Mueller doskonale zgrał piłkę, Keylor Navas wprawdzie obronił strzał Davida Alaby, lecz przy dobitce Choupo-Motinga był bezradny.

W drugiej połowie piłkarze obu drużyn nie byli w stanie utrzymać niesamowitego tempa gry. Minuty upływały nieubłaganie dla Bayernu, a PSG było coraz bliżej awansu do półfinału Champions League. Trener Hansi Flick nie miał na ławce zbyt wielu zawodników, których mógł wpuścić na boisko, by odmienili losy rywalizacji. Gwóźdź do trumny Bayernu mógł wbić Mbappe, ale jego gol nie został uznany, bo Francuz był na pozycji spalonej.

W odpowiedzi Leroy Sane zakręcił w polu karnym Mitchelem Bakkerem, jednak minimalnie spudłował. Zmuszony okolicznościami Flick za zmęczonego Choupo-Motinga wprowadził Javiego Martineza, zwykle grającego w bliżej własnej bramki. Bayern próbował do końca, ale nie zdołał zdobyć drugiego gola i dzięki bramkom zdobytym na wyjeździe awans do półfinału Ligi Mistrzów wywalczyło PSG.

Chelsea przypieczętowała awans do półfinału

W drugim wtorkowym spotkaniu awans do półfinału Ligi Mistrzów wywalczyła Chelsea. Angielska drużyna wprawdzie przegrała 0:1 z FC Porto po bramce Mehdi Taremiego w 94 minucie gry, jednak mecz w Portugalii w ubiegłym tygodniu zakończył się zwycięstwem "The Blues" 2:0.