Rozstawiony z numerem 13. Hurkacz przyjechał do Monte Carlo opromieniony zwycięstwem w turnieju tej samej rangi w Miami. Rozpoczęty w poniedziałek pojedynek z niżej notowanym Thomasem Fabbiano nieoczekiwanie nie był jednak wcale dla Polaka łatwy.

Hurkacz wygrał trudny dwudniowy pojedynek

Pierwszego seta Hurkacz wygrał dość pewnie, ale później w losy spotkania wmieszała się pogoda. Przerwany przez ulewny deszcz mecz kontynuowany był we wtorek. Fabbiano wygrał drugą partię, a na początku decydującego seta przełamał Polaka. "Hubi" na szczęście był w stanie odwrócić losy spotkania i ostatecznie wygrał. W jedynym dotychczasowym pojedynku tych zawodników górą był Fabbiano - cztery lata temu w eliminacjach turnieju ATP w Montrealu.

Teraz Polaka czeka druga runda a w niej Brytyjczyk Daniel Evans lub Serb Dusan Lajovic. W 1/8 finału Hurkacz może zmierzyć się z liderem światowego rankingu Serbem Novakiem Djokovicem.