Były minister w rządzie Donalda Tuska jest podejrzany o przestępstwa korupcyjne. Po zatrzymaniu trafił do aresztu, a dzisiaj sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie nie zgodziła się na przedłużenie stosowania tego środka zapobiegawczego.

Po godzinie 15.40 Nowak opuścił areszt śledczy na warszawskiej Białołęce. Nie chciał odpowiadać na pytania dziennikarzy. W krótkim oświadczeniu nie zabrakło jednak polityki.

"Władza czeka na niefortunną wypowiedź" - stwierdził Nowak. Porównał się też do... Bronisława Komorowskiego, który był internowany.

Podczas pobytu w areszcie Nowak najwyraźniej posiwiał, a w trakcie krótkiego briefingu emocje wyraźnie brały górę. "Jestem mocno poruszony, tyle się dzieje" - powiedział.