W poniedziałek Sąd Okręgowy w Warszawie odrzucił wniosek prokuratora o przedłużenie aresztu podejrzanemu o korupcję Sławomirowi Nowakowi. Były minister transportu przebywał w areszcie od lipca ub.r. Najprawdopodobniej jeszcze dziś wyjdzie na wolność. Co ciekawe, kilka dni temu w wywiadzie dla TVN 24 za Nowakiem wstawił się... były premier Donald Tusk. 

O komentarz do dzisiejszej decyzji sądu zapytaliśmy wiceministra Sprawiedliwości, posła Solidarnej Polski Sebastiana Kaletę:

- 4 marca, kiedy Sąd Apelacyjny w Warszawie rozstrzygał zażalenie na areszt złożone przez obronę, jasno wskazywał na konieczność stosowania aresztu z uwagi na skalę postawionych zarzutów, materiał dowodowy, jak również grożącą karę i obawę matactwa. Kilka tygodni później Sąd Okręgowy w osobie pani Agnieszki Domańskiej widzi to inaczej. Nie sposób nie zauważyć, że w piątek Donald Tusk staje w obronie Sławomira Nowaka, stwierdza, że jest więźniem politycznym, a przypominam, że jest oskarżony o gigantyczną korupcję. Pani sędzia z upolitycznionego stowarzyszenia Iustitia wydaje takie rozstrzygnięcie, oczywiście w ramach swojej niezawisłości, ale nie sposób nie dostrzec bardzo niespotykanego w tego typu sprawach zbiegu okoliczności. Były szef mówi o swoim podopiecznym jako o więźniu politycznym i ten kilka dni później opuszcza areszt, pomimo gigantycznych zarzutów korupcyjnych i tego, że kilka tygodni wcześniej inny sąd doskonale rozumiał stosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania

- powiedział portalowi Niezalezna.pl.

Sebastian Kaleta wskazał również, że sytuacja ze Sławomirem Nowakiem pokazuje potrzebę zmian w wymiarze sprawiedliwości:

Prokuratura wskazuje na obawę matactwa, sprawa jest bardzo ważna, mowa jest o gigantycznych wpływach biznesowo-politycznych, z tego też tytułu prokuratura wnioskowała o przedłużenie aresztu i będzie składała zażalenie. Niemniej ta sprawa pokazuje w soczewce, jakim wyzwaniem jest walka z korupcją i reforma wymiaru sprawiedliwości. Opozycja bardzo mocno walczy, by swoich polityków przedstawiać jako więźniów politycznych, jeżeli mają zarzuty korupcyjne. Z drugiej strony wiemy, jak funkcjonują upolitycznione stowarzyszenia, takie jak Iustitia. To pokazuje, że konsekwentnie powinniśmy realizować zmiany w wymiarze sprawiedliwości.