Kluby "Gazety Polskiej" w kraju oraz za granicą od samego początku aktywnie pielęgnują pamięć o ofiarach katastrofy smoleńskiej z 10 kwietnia 2010 r., czynnie angażując się w organizację wydarzeń rocznicowych. Również w tym roku, pomimo trudnej sytuacji wynikającej z pandemii COVID-19, klubowicze w wielu miejscach oddali hołd tym, którzy zginęli lecąc 11 lat temu na uroczystości w lesie katyńskim.

"Środowisko Strefy Wolnego Słowa od pierwszych dni upominało się o rzetelne wyjaśnienie przyczyn tragedii i wskazanie winnych. We wrześniu 2010 r. zebraliśmy kilkadziesiąt tysięcy podpisów pod petycją do Kongresu USA w sprawie katastrofy nad Smoleńskiem, która została przekazana na ręce republikańskiego kongresmena Petera T. Kinga. Przez te wszystkie lata przywykliśmy do kłamstw i oszczerstw w mediach rosyjskich i polskojęzycznych, mających na celu zdeprecjonowanie próby dojścia do prawdy"

- pisze w tekście na łamach "Gazety Polskiej Codziennie" Ryszard Kapuściński, przewodniczący Klubów "Gazety Polskiej".

O trudnych początkach walki o pamięć o Smoleńsku mówił dzisiaj również na antenie TVP Info redaktor naczelny tygodnika "Gazeta Polska", Tomasz Sakiewicz.

- Myślę, że Smoleńsk był jednym z takich momentów historycznych, w którym trzeba było wybierać - czy chce się być człowiekiem przyzwoitym, czy prawda i troska o własny naród ma dla nas jakąś wielką wartość. Każdy z nas mógł wybrać. To dotyczyło także zwykłych ludzi. Ja pamiętam sceny, kiedy nasi klubowicze, nie na Krakowskim Przedmieściu, ale w małych miasteczkach, organizowali marsze pamieci i potem wyrzucano ich za to z pracy, z instytucji państwowych - mówił Sakiewicz.

Od 11 lat Kluby "Gazety Polskiej" kultywują pamięć o tych, którzy zginęli pod Smoleńskiem i wspierają próby jak najdokładniejszego wyjaśnienia tej tragicznej katastrofy, w której życie straciło 96 osób.

Jak Kluby "GP" uczciły 11. rocznicę katastrofy smoleńskiej? Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć