Uroczystości upamiętniające ofiary katastrofy lotniczej z 11 kwietnia 2010 r. rozpoczęły się mszą świętą w opolskim kościele Ojców Franciszkanów. Po niej delegacje jednostek administracji rządowej, samorządowej i służb mundurowych złożyły kwiaty pod pomnikiem Żołnierzy Niepodległościowego Podziemia. Ze względów epidemicznych została ograniczona do minimum liczba uczestniczących osób uczestniczących w uroczystościach.

Kwiaty złożono też się cmentarzu w Kostowie, gdzie w 2013 r. mieszkańcy tej miejscowości wybudowali pierwszy w regionie pomnik ku czci prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz wszystkich osób towarzyszących mu w rejsie 10 kwietnia 2010 r. Reprezentująca wojewodę Magdalena Kalicka zwróciła uwagę na fakt, że pomnik wybudowano z potrzeby serca, bez angażowania się w akcję polityków.

- Tu, na peryferiach województwa, grono patriotów ufundowało i doprowadziło do ustawienia granitowego obelisku z pamiątkową tablicą upamiętniającą Katastrofę Smoleńską i ofiarę elity polskiego społeczeństwa. Mimo tego, że Kostów znajduje się z dala od siedzib redakcji, co roku, 10 kwietnia spotykają się tu członkowie Klubów Gazety Polskiej, przedstawiciele różnych środowisk politycznych i zwykli ludzie, którzy chcą dać dowód pamięci o tamtej narodowej tragedii i upamiętnić jej wszystkie ofiary

- powiedziała Kalicka.

Wiązankę kwiatów przed pomnikiem złożył także prof. Paweł Frącz, dyrektor oddziału Narodowego Banku Polskiego w Opolu.

- To był straszny dzień dla wszystkich Polaków. Pamiętam niedowierzanie, szok i smutek, który towarzyszył kolejnym informacjom o katastrofie i ogłaszanej publicznie liście osób, które w niej zginęły. Wśród nich oprócz Prezydenta Polski, ostatniego Prezydenta RP na emigracji i wielu polityków różnych opcji politycznych i urzędników znalazło się także nazwisko ówczesnego prezesa Narodowego Banku Polskiego Sławomira Skrzypka. Tak jak na tutejszym obelisku, chcemy w rocznicę Katastrofy Smoleńskiej, oddać cześć wszystkim jej ofiarom

- powiedział prof. Frącz.

Delegacje wojewody i NBP złożyły także wiązankę kwiatów na grobie siedmiu powstańców śląskich, którzy zginęli w okolicach Kostowa przed stu laty - podczas III powstania śląskiego w 1921 r. Według mieszkańców wsi, byli to mieszkańcy Wielkopolski, którzy przybyli do Kostowa, by uczestniczyć w czynie zbrojnym, dzięki któremu Polska otrzymała przemysłową część Górnego Śląska.