Paulo Sousa, który nieoczekiwanie zastąpił Jerzego Brzęczka na stanowisku selekcjonera, poprowadził Polaków w trzech spotkaniach eliminacji mistrzostw świata. Po remisie 3:3 z Węgrami, Biało-czerwoni pokonali Andorę 3:0 i przegrali 1:2 z Anglią na Wembley. Teraz Portugalczyk może się już koncentrować na nadchodzącym Euro.

Skupimy się na awansie z fazy grupowej do pucharowej, bo to najbardziej realistyczny cel. Powiedziałem to również moim zawodnikom, że musimy pomyśleć o ważnych celach, a to oznacza zdobywanie tytułów. Do tego potrzeba zwycięskiej mentalności. Przed nami długa droga, nie możemy od razu myśleć, co możemy osiągnąć, ale musimy wyznaczyć cele

- stwierdził Sousa zapytany o cel Biało-czerwonych na Euro. 

Piłkarskie mistrzostwa Europy rozpoczną się w czerwcu, a Polska w grupie zmierzy się ze Słowacją (14. czerwca), Hiszpanią (19. czerwca) i Szwecją (23. czerwca). Wciąż nie jest pewne, gdzie będą swoje spotkania rozgrywać Biało-czerwoni. UEFA oczekuje, by na stadionach pojawili się kibice, a Dublin i Bilbao - gdzie według planu mają odbyć się mecze Polaków - nie są w stanie tego zagwarantować. Ostateczne decyzje w tej sprawie zapadną 19. kwietnia.