W programie "Magazyn Śledczy" Anity Gargas na antenie TVP ujawniono kolejne fragmenty nagrania z poufnej narady u premiera Donalda Tuska 13 dni po katastrofie smoleńskiej. Upublicznione fragmenty dotyczą "wątku rosyjskiego".

- Prawdziwe źródło niepokojów w Polsce to jest, czy to zrobili Rosjanie, to są te najgroźniejsze spekulacje - mówi na nagraniu Tusk.

Były premier przedstawia również swoje stanowisko dotyczące hipotezy zamachu.

- Im więcej zagadek, tajemnic czy spraw ukrytych, tym więcej pożywek dla najbardziej idiotycznych, a jakże groźnych spekulacji dotyczących na przykład zamachu ze strony rosyjskiej

- mówił Tusk.

Pytany o tę sprawę w programie Michała Rachonia #Jedziemy poseł PO Robert Kropiwnicki stwierdził, że... "dokładnie jej nie zna".

Już się dawno pogubiłem. Od sześciu lat rząd Prawa i Sprawiedliwości coś opowiada, Antoni Macierewicz też za chwilę ma coś ujawniać, a tymczasem ani nie ma wraku, ani nie ma żadnych poważnych ustaleń. To taki bardzo podgrzewany kotlet. Albo trzeba powiedzieć w końcu uczciwie Polakom, że nie da się tego rozwiązać, albo że nie ma tej wiedzy. Ciągle są jakieś odgrzewane kotlety i wyciągane coś z dolnych półek szafy

- mówił.

Jak przypomniał Michał Rachoń, na początku tygodnia mieliśmy informacje od czwartej z kolei instytucji badawczej (tym razem laboratorium włoskich karabinierów), która potwierdza, że na próbkach przesłanych do analizy, a było ich 200, znaleziono ślady materiałów wybuchowych.

Pierwsze informacje na ten temat pojawiły się w roku 2012, kiedy Cezary Gmyz opublikował tekst "Trotyl na wraku tupolewa". Prokuratorzy wówczas w Sejmie potwierdzili, że detektory wskazały takie informacje. Później były kolejne informacje tego typu. Czy nie pojawiają się pytania, że może faktycznie wydarzyło się coś innego, niż stwierdziła komisja Anodiny?

- pytał.

Chciałbym w końcu dostać kompletny raport i żeby ta podkomisja zakończyła pracę

- odparł tylko Kropiwinicki. 


W sobotę przypada 11. rocznica katastrofy smoleńskiej.

Macierewicz informował, że raport podkomisji jest gotowy, podczas spotkania online z Klubami Gazety Polskiej w zeszłym tygodniu.

"Niecały tydzień temu debatowaliśmy nad procedurami, które muszą być dopełnione, aby raport uzyskał formalny status. Byliśmy dalece optymistyczni w tej sprawie, tekst jest gotowy, uległ pewnemu rozszerzeniu od tego w wersji filmowej"

- powiedział szef podkomisji.