W Czechach nazwiska ofiar Holokaustu odczytywane są od 16 lat w dniu, który po hebrajsku nazywa się „Yom HaShoah in ha gvura” i jest obchodzony dla upamiętnienia powstania w Getcie Warszawskim z 1943 roku.

Przewodnicząca IT, która między innymi zajmuje się dawnym niemieckim obozem koncentracyjnym w Terezinie, Tereza Sztiepkova powiedziała na początku akcji, że poprzez wymawianie nazwisk zmarłych ofiar Holokaustu, powstają ich symboliczne nagrobki i pomniki.

Sztiepkova odniosła się także do sporów, które towarzyszyły tegorocznej akcji. Zarząd Inicjatywy nie chciał się zgodzić, wzorem lat ubiegłych, na czytanie obok nazwisk żydowskich ofiar niemieckich zbrodni, także ginących w obozach koncentracyjnych Romów.

Podobnie jak celem akcji jest przyczynienie się do walki z antysemityzmem, tak dołączenie nazwisk Romów ma przyczynić się do uznania prześladowań Romów w czasie II wojny światowej za prześladowania na tle rasowym

Podkreśliła, że ludobójstwo Romów jest częścią historii Holokaustu.

Pierwsza nazwiska siedmiorga krewnych odczytała 93-letnia Bohumila Havrankova. „Wszyscy pojechali do Terezina, później zostali deportowani i zamordowani w nieznanym miejscu” - powiedziała.

W akcji uczestniczyli m.in. ambasador Izraela w Pradze Daniel Meron, naczelny rabin Pragi David Peter, burmistrz Pragi Zdeniek Hrzib. Niektórzy, czytając nazwiska swoich bliskich lub dostarczone przez organizatorów, płakali.

W związku ze świętem „Yom HaShoah” w Synagodze Hiszpańskiej w Pradze zorganizowany zostanie koncert transmitowany w internecie. Tego samego wieczora Filharmonia Czeska oraz artyści romscy wystąpią dla upamiętnienia przypadającego także w czwartek Międzynarodowego Dnia Romów.