EMA uznała, że nietypowe zakrzepy krwi powinny być wymienione jako bardzo rzadki efekt uboczny szczepionki AstraZeneca. Unijny regulator podkreślił, że korzyści ze stosowania szczepionki zdecydowanie przeważają nad zagrożeniami.

Rzecznik rządu Piotr Müller pytany był w czwartek w Programie Pierwszym Polskiego Radia, czy należy się spodziewać wspólnej decyzji UE ws. szczepionki AstraZeneca.

Na pewno będzie dyskusja na ten temat. Wczorajsza rekomendacja Europejskiej Agencji (Leków) daje dalsze pole do tego, by ta szczepionka była używana. Została tylko zaktualizowana dokumentacja do tej szczepionki, więc ona jest nadal bezpieczna. Jak rozumiem, dzisiejsze posiedzenie ma mieć charakter omówienia tej korekty, natomiast nie spodziewałbym się żadnych decyzji negatywnych, co do używania szczepionki.
- powiedział rzecznik rządu.

Na uwagę, że strategie rządów odnośnie tej szczepionki są różne, np. w Niemczech preparatem AstryZeneki szczepione są tylko osoby powyżej 60. roku życia oraz czy polski rząd zamierza coś zmienić w tym zakresie, odparł, że „decyzja EMA nie powoduje, że rekomendacja dla osób młodszych się zmieniła”.

W związku z tym, my słuchamy przede wszystkim naukowców, profesorów, którzy zawodowo zajmują się tymi sprawami, również naszej Rady Medycznej. Do tej pory rekomendacje w tym zakresie nie zostały zmienione.
- zaznaczył rzecznik rządu.