"Nie chodzi o to, by poprzez Nowy Ład komuś zabrać, a komuś innemu dać. Nie. To nie jest ten rodzaj myślenia. Chodzi o to, by tak zorganizować nasze państwo, by korzystali wszyscy, a nie w sposób szczególny niektórzy. Na bogaceniu się Polski zyskają wszyscy. I ci mniej zamożni, i ci średni, i ci bogaci. Bo rozwój gospodarczy jest korzystny dla wszystkich. Bez wyjątku" - tak o planowanym Nowym Ładzie mówił w wywiadzie dla "Gazety Polskiej" prezes PiS Jarosław Kaczyński.

O te słowa reporterka portalu Niezalezna.pl Cyntia Harasim zapytała Waldemara Budę.

- Istotą rozumienia polityki jest działanie tak, ażeby społeczeństwo, naród, państwo, na tym łącznie zyskiwało i nie patrzenie partykularnie na tę czy inną grupę społeczeństwa tylko ogólnie: czy to jest dobre czy złe. Tak patrzymy na Nowy Ład i tak pan prezes ocenia te propozycje, które są już przygotowane. Żeby to służyło społeczeństwo jako takiemu. Rola rodziny jest tu na piedestale, to oczywiste, to wynika z naszej historii, naszej tradycji, ale i konstytucji

- powiedział portalowi Niezalezna.pl sekretarz stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej.

"Chodzi o to, żeby to się opłaciło, jako społeczeństwu"

- Kto się nie rozwija, to nie tyle stoi w miejscu, co traci dystans, popada w konkurencji w oczywistą przegraną. Nie możemy sobie pozwolić na sytuację, w której inne kraje europejskie skorzystają ze środków z Krajowego Planu Odbudowy, a my z tego nie skorzystamy. To po prostu samobójstwo z punktu widzenia rywalizacji i wielkiej aspiracji, którą pan prezes postawił, ażeby dogonić najbogatsze kraje europejskie

- wskazał Waldemar Buda, określając także jasny cel: do 2030 roku PKB ma się zbliżyć do średniej europejskiej najbogatszych krajów europejskich!

Zobacz całą rozmowę z wiceministrem Waldemarem Budą: