"Pomawianie wyznawców judaizmu o czyny mordów rytualnych jest nieusprawiedliwione i nieuczciwe. Nie ma naszej zgody na tego rodzaju oskarżenia" – głosi oświadczenie Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego wystosowane w związku z wypowiedziami ks. prof. Tadeusza Guza.

"Nie znajdują one uzasadnienia w faktach historycznych ani w badaniach naukowych. Uniwersytet stoi na stanowisku wyrażanym przez papieży potępiających zarzuty o mordy rytualne"

– czytamy w oświadczeniu przekazanym przez rzeczniczkę prasową uczelni Monikę Stojowską.

W oświadczeniu KUL dodał, że "prowadzi wielopłaszczyznową współpracę ze wspólnotą żydowską w Polsce". Przykładem – wskazano – są spotkania rektora KUL ks. prof. Mirosława Kalinowskiego z jej przedstawicielami, jak choćby ostatnie z naczelnym rabinem Polski Michaelem Schudrichem i współprzewodniczącym Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów prof. Stanisławem Krajewskim, do którego doszło 6 kwietnia 2021 r.

W najbliższym czasie planowane są wspólne projekty dotyczące m.in. wymiany młodzieży z Polski i Izraela, przy współpracy z ambasadą Izraela w Polsce – zapowiedziano w oświadczeniu.


O mordach rytualnych mówił wykładowca KUL (zatrudniony w filii uczelni w Stalowej Woli) ks. prof. Tadeusz Guz w trakcie wykładu 26 maja 2018 r. w Warszawie.

"My wiemy, kochani państwo, że tych faktów, jakimi były mordy rytualne, nie da się z historii wymazać. Dlaczego? Dlatego, że my, polskie państwo, w naszych archiwach, w ocalałych dokumentach, mamy na przestrzeni różnych wieków – wtedy, kiedy Żydzi żyli razem z naszym narodem polskim – my mamy prawomocne wyroki po mordach rytualnych"

– powiedział wtedy ks. Guz.

Ówczesny rektor KUL prof. Antoni Dębiński przekazał sprawę prof. Annie Haładyj, rzecznik dyscyplinarnej ds. nauczycieli akademickich KUL. Postępowanie zostało umorzone w październiku 2020 r. Polska Rada Chrześcijan i Żydów złożyła zażalenie w tej sprawie. Wraz z początkiem marca Komisja Dyscyplinarna ds. Pracowników Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego utrzymała w mocy zaskarżone postanowienie.

Oświadczenie w sprawie postanowienia Komisji Dyscyplinarnej wydał 1 kwietnia dyrektor Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN Zygmunt Stępiński, który napisał m.in., że "ze zdumieniem i oburzeniem przyjął decyzję Komisji Dyscyplinarnej KUL w sprawie skandalicznej wypowiedzi ks. prof. Tadeusza Guza dotyczącej tak zwanego mordu rytualnego".

Szanując autonomię uczelni, nie mogę milczeć, gdy w świat idzie przekaz rodem z "Protokołów mędrców Syjonu", nazistowskiej czy stalinowskiej propagandy

– podkreślił. Złożył też protest na ręce rektora uczelni ks. prof. Mirosława Kalinowskiego.

Zespół Prasowy KUL podkreślił w komunikacie wydanym 3 kwietnia, że "decyzja ws. wypowiedzi ks. prof. dr. hab. Tadeusza Guza (zatrudnionego w Filii KUL w Stalowej Woli), nie jest decyzją rektora KUL ani kolegium rektorskiego, ale Komisji Dyscyplinarnej ds. Pracowników, do której wpłynęło zażalenie Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów na wcześniejszą decyzję umarzającą postępowanie w tej kwestii".

"Zgodnie ze Statutem KUL Komisja działa niezależnie, w związku z tym zarówno rektor, jak i kolegium rektorskie, nie mają wpływu na jej orzeczenia i treść ich uzasadnień"

– zaznaczono.

Zespół Prasowy KUL przypomniał, że po ogłoszeniu decyzji ws. wypowiedzi ks. prof. Guza kolegium rektorskie KUL wydało oświadczenie (25.03.2021 r.), w którym "stanowczo zaznaczyło, że nie może być zgody na żadne formy antysemityzmu w życiu społecznym i akademickim".

"Władze Uniwersytetu zaznaczyły, że zarówno w nauczaniu Kościoła, jak i kolejnych papieży – w tym św. Jana Pawła II – można odnaleźć wiele wezwań do tworzenia przyjaznych i braterskich więzi z Żydami"

– podał Zespół Prasowy KUL. Kolegium rektorskie podkreśliło, że "KUL, kierując się przykładem i postawą swojego patrona – św. Jana Pawła II – pragnie nawiązywać relacje i bliską współpracę ze społecznością żydowską w Polsce, a także przedstawicielami Izraela".