Zacznijmy jednak od głównego powodu całego zamieszania. Poseł Dziemianowicz-Bąk na konferencji prasowej w Sejmie podkreśliła, że szef KPRM i pełnomocnik rządu ds. szczepień Michał Dworczyk „niczego nie koordynuje, o niczym nie decyduje, przede wszystkim niczego nie podpisuje”.

Widać wyraźnie, że głównym celem rządu PiS, jeżeli chodzi o Narodowy Program Szczepień bynajmniej nie jest szybkie, sprawne zaszczepienie jak największej liczby Polek i Polaków. Tym celem jest nie pozostawienie żadnego śladu tego jak Narodowy Program Szczepień jest realizowany.
- powiedziała posłanka Lewicy.

Według niej posiedzenia Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego nie są protokołowane, a polecenia służbowe, decyzje wykonawcze dot. otwierania systemu szczepień dla kolejnych grup przekazywane są ustnie. Podkreśliła też, że nie ma nagrań z posiedzeń zespołu kryzysowego, ani listy jego uczestników. Posłanka swoje zarzuty przedstawiła też w mediach społecznościowych.

Rzecznik rządu Piotr Müller odniósł się do tych zarzutów na Twitterze. 

Pani Poseł, w takim razie może przejdźmy przez to razem: 1. Pani nie rozróżnia Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego od zespołu roboczego koordynującego realizację programu szczepień […] Cóż... po ponad roku walki z COVID warto byłoby jednak tę wiedzę już posiadać.
- dodał.

Jak podkreślił Müller skład RZZK wynika z przepisów ustawy. Dodał, że na posiedzenia RZZK są zapraszane dodatkowe osoby z instytucji publicznych. 

Oczywiście z posiedzeń RZZK tworzone są protokoły, ale... zapewne Pani poseł chodzi o Narodowy Program Szczepień i zespół urzędników realizujący praktyczne wdrożenie tego programu.
- zauważył rzecznik rządu.

Dodał, że wdrożeniem programu szczepień nie zajmuje się wprost RZZK. Podkreślił, że robi to „grupa robocza”, która „spotyka się kilka razy w tygodniu”. 

Także w niedziele - o godz. 20:00 w celu omówienia bieżącego dnia oraz zadań na kolejne dni. […] Grupa ma charakter wdrożeniowy i techniczny. W jej skład wchodzą osoby m.in. z takich instytucji jak KPRM, MZ, NFZ, RARS, CeZ, URPL, które następnie odpowiadają za wdrożenie działań w tych instytucjach.
- wyjaśnił rzecznik rządu.).