Bayern - PSG to powtórka ubiegłorocznego finału LM. O triumfie w rozgrywkach decydował jeden mecz, który Bawarczycy wygrali 1:0. O awansie do półfinału będzie natomiast rozstrzygał dwumecz. Pierwsze spotkanie odbędzie się w środę w Monachium.

Największym zmartwieniem Bayernu jest prawdopodobna absencja Roberta Lewandowskiego. 32-letni napastnik urazu kolana doznał 28 marca w meczu reprezentacji Polski z Andorą w Warszawie. Trener Hansi Flick nie wykluczył definitywnie gotowości do gry Lewandowskiego, ale uważa to za mało prawdopodobne.

Nie zamierzamy niczego przyspieszać. Robert otoczony jest specjalistami, którzy wiedzą, jak radzić sobie z tego typu urazami. Dopiero jak dostaniemy od nich zielone światło, Robert znajdzie się w meczowej kadrze

- powiedział po sobotnim meczu z RB Lipsk.

Bez Lewandowskiego Bayern poradził sobie w spotkaniu na szczycie Bundesligi. Wygrał 1:0 i na siedem kolejek przed końcem sezonu wyprzedza drugi w tabeli RB Lipsk o siedem punktów. W sobotę do spotkania lidera z wiceliderem doszło także w lidze francuskiej. PSG uległo u siebie Lille 0:1 i teraz ma do niego trzy punkty straty.

O ile Bayern imponuje wysoką, stabilną formą zarówno na krajowym podwórku, jak i europejskiej arenie, to paryżanom takiej regularności wciąż brakuje. Nadspodziewanie łatwe (5:2 w dwumeczu) wyeliminowanie Barcelony w 1/8 finału najlepiej jednak pokazuje, jak duży potencjał ma ten zespół.

Real Madryt zagra o półfinał z Liverpoolem

W parze Real - Liverpool również dojdzie do powtórki finału LM, ale z 2018 roku. Wówczas zwyciężyli "Królewscy" 3:1, a "The Reds" niepowodzenie powetowali sobie rok później, zdobywając w końcu trofeum.

W miniony weekend obie drużyny odniosły pewne zwycięstwa. Liverpool pokonał na wyjeździe Arsenal Londyn 3:0, a Real u siebie wygrał z Eibar 2:0. Obie również do wtorkowej konfrontacji przystąpią z osłabionymi defensywami.

Angielski zespół problem z zestawieniem obrony ma niemal przez cały sezon, bo już na jego początku poważnej kontuzji doznał Holender Virgil van Dijk. Teraz bez swojego etatowego stopera będzie sobie musiał radzić także Real. Na około miesiąc wypadł bowiem Sergio Ramos.

Trener madryckiej ekipy Zinedine Zidane ma natomiast nadzieję, że w pełni sił będzie Eden Hazard. Świetny belgijski skrzydłowy trafił do Realu w czerwcu 2019 roku, ale przez zdecydowaną większość czasu leczył urazy.

Manchester City zmierz się z BVB

W drugim wtorkowym ćwierćfinale Manchester City podejmie Borussię Dortmund. W tym przypadku zdecydowanym faworytem są "The Citizens". Podopieczni trenera Josepa Guardioli mistrzostwo Anglii mają na wyciągnięcie ręki, ale sprowadzając hiszpańskiego szkoleniowca katarscy właściciele klubu liczyli także na sukces w Lidze Mistrzów.

Pod wodzą Guardioli Manchester jednak nigdy nie przebrnął ćwierćfinału tych prestiżowych rozgrywek. Co więcej zdarzało mu się odpaść w starciu z ekipami, od których teoretycznie był znacznie mocniejszy; jak rok temu z Olympique Lyon.

Borussia, której rezerwowym w tym sezonie jest Łukasz Piszczek, wydaje się nie mieć nic do stracenia. BVB w tym sezonie głównie rozczarowuje i będzie miało spory problem, aby w Bundeslidze zająć miejsce w najlepszej czwórce. W poprzednich dziesięciu sezonach zdarzyło się to tylko raz - w rozgrywkach 2014/15, czyli pierwszych po odejściu Lewandowskiego do Bayernu.

W ostatnim ćwierćfinale FC Porto zmierzy się z Chelsea Londyn. Z powodu restrykcji związanych z pandemią oba mecze między tymi drużynami zostaną rozegrane w hiszpańskiej Sewilli. Obie drużyny sprawiły niespodzianki w 1/8 finału. Portugalczycy wyeliminowali Juventus Turyn Wojciecha Szczęsnego, a "The Blues" poradzili sobie z wciąż aktualnym liderem Primera Division - Atletico Madryt.

Rewanże odbędą się za tydzień. Z kolei 27/28 kwietnia i 4/5 maja rozegrane zostaną półfinały, w których Bayern, jeśli wyeliminuje PSG, spotka się z Manchesterem City lub BVB, natomiast Real lub Liverpool zagra z Chelsea lub FC Porto.