Rasistowski skandal w Hiszpanii. Mecz Valencii z Cadizem przerwano, gdy obrażony został Diakhaby

Piłkarze Atletico Madryt ponieśli trzecią porażkę ligową w sezonie. Ulegli na wyjeździe Sevilli 0:1, ale i tak pozostają liderem La Liga po 29 kolejkach. Inne niedzielne spotkanie w Hiszpanii zostało przerwane z powodu rasistowskiego incydentu. W Kadyksie piłkarze opuścili murawę na pół godziny.

fot. twitter.com/dominikpiechota

Wiele działo się w niedzielnym meczu w Kadyksie. Spotkanie zostało przerwane na pół godziny z powodu rasistowskiego incydentu. W imię solidarności z kolegą z boiska Mouctarem Diakhaby cała drużyna Valencii opuściła murawę. Francuz gwinejskiego pochodzenia starł się z Juanem Calą. Po rozmowie w szatni oba zespoły wróciły na murawę.

Piłkarz miał być obrażony, a mecz przerwano

W każdym momencie wspieramy Mouctara. Każda forma rasizmu musi być zwalczana. On sam poprosił kolegów, by dokończyć mecz

- napisano na Twitterze Valencii.

Diakhaby usłyszał "negro de mierda"

Spotkanie wygrali gospodarze 3:1. Gdy jednak doszło do opisanej sytuacji był remis 1:1. Diakhaby nie wybiegł już na murawę i został zmieniony. Jak powiedzieli później jego koledzy, był kompletnie rozbity.

Liderem La Liga pozostaje Atletico, które jednak przegrało w niedzielę 0:1. Zwycięskiego gola dla Sevilli strzelił w 70. minucie Marcos Acuna. Wynik mógł być jeszcze wyższy, gdyby w ósmej minucie Lucas Ocampos wykorzystał rzut karny.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

#piłka nożna #rasizm #La Liga

albicla.com@januszmilewski
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo