Operator Nord Stream 2 napisał o prowokacjach. Na te zaczepki odpowiedziało polskie Dowództwo Operacyjne

Operator Nord Stream 2 rzuca podejrzenia, że inwestycja stała się "obiektem prowokacji" ze strony m.in. okrętów wojennych i polskiego samolotu. Na te słowa zareagowało polskie Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, które jasno stwierdziło, że Marynarka Wojenna RP "nie prowadzi działalności prowokacyjnej" i działa zgodnie z prawem międzynarodowym.

Zdjęcie ilustracyjne
fot. Żeglarz - Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=74524090

Operator Nord Stream 2 w czwartek oświadczył, że statki budujące gazociąg są obiektem prowokacji ze strony okrętów wojennych, statków rybackich i polskiego samolotu PZL Mielec typu M-28, który lata na niedużej wysokości. Poinformował o tym w imieniu spółki szef oddziału filialnego Andriej Minin. Ocenił on, że celem tych działań "jest przeszkodzenie w ukończeniu układania gazociągu".

Do sprawy na Twitterze odniosło się Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.

"Marynarka Wojenna RP nie prowadzi żadnej działalności prowokacyjnej i realizuje swoje statutowe zadania zgodnie z prawem międzynarodowym. Samoloty M-28B Bryza regularnie realizują loty patrolowe - rozpoznawcze w rejonie Morza Bałtyckiego" – podano we wpisie.

Rosyjskie jednostki znajdują się na Bałtyku w wyłącznej strefie ekonomicznej Danii. Duńska Agencja Morska zapowiedziała w marcu, że do końca września 2021 roku dwie jednostki: Akademik Czerski i Fortuna będą pracować przy układaniu dwóch nitek Nord Stream 2. Statkom tym towarzyszą jednostki pomocnicze.

Nord Stream 2 składa się z dwóch nitek, z których każda ma około 1230 km długości. Gazociąg ma transportować rocznie po dnie Bałtyku 55 mld metrów sześciennych gazu ziemnego z Rosji do Niemiec.

Budowie rosyjsko-niemieckiego gazociągu ostro sprzeciwiają się Polska, Ukraina i państwa bałtyckie, a także USA, które nałożyły sankcje na podmioty zaangażowane w ten projekt. Krytycy Nord Stream 2 wskazują, że projekt ten zwiększy zależność Europy od rosyjskiego gazu oraz rozszerzy wpływ Kremla na politykę europejską. Realizację projektu popierają natomiast Niemcy, Austria i kilka innych państw UE.

 

Źródło: niezalezna.pl,pap, Twitter

albicla.com@michaldzierzak
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo