Po zmianach w Champions League zwiększy się liczba uczestników - z 32 do 36. Nie będzie już jednak podziału na grupy, zamiast tego wszystkie zespoły trafią do jednej, wspólnej tabeli.

Każda drużyna rozegra spotkania z 10 rywalami, których wyłoni losowanie. Na podstawie liczby zdobytych punktów zostanie ustalona kolejność w tabeli. Osiem najlepszych zespołów zakwalifikuje się bezpośrednio do 1/8 finału, natomiast ekipy z miejsc 9-16 zmierzą się w barażach z rywalami z pozycji 17-24. Później, od 1/8 finału, faza play off będzie już identyczna z tą rozgrywaną obecnie - system mecz i rewanż, u siebie i na wyjeździe.

Więcej spotkań, więcej pieniędzy

Zwiększy się zatem ogólna liczba meczów w sezonie Ligi Mistrzów. Obecnie finaliści rozgrywają sześć spotkań grupowych i po dwa w kolejnych rundach fazy pucharowej - łącznie 13 meczów. Nowe przepisy zakładają 10 spotkań "ligowych" i siedem w play offach (plus ewentualne dwa mecze barażowe).

Ta zmiana wpłynie oczywiście na wpływy z rozgrywek, ale może również budzić sprzeciwy klubów, które już teraz uskarżają się na zbyt duże obłożenie kalendarza. W 2019 roku z powodu kolizji terminów Liverpool wystawił drużynę rezerw na mecz Pucharu Ligi z Aston Villą, ponieważ pierwszy zespół rywalizował w tym samym czasie w klubowych mistrzostwach świata.

Kontrowersje budzi także zapis mówiący o dzikich kartach dla dwóch najlepszych klubów w rankingu, stworzonym na podstawie występów we wcześniejszych sezonach europejskich pucharów, które nie zakwalifikują się poprzez swoje ligi. Oznacza to, że z czterech nowych miejsc w formacie od 2024 roku, niższe ligi będą mogły liczyć de facto tylko na dwa

Aktualizacja

Głosowanie nad zmianą formatu Ligi Mistrzów, które pierwotnie planowano na środę, zostało przełożone na 19 kwietnia - poinformowała UEFA. Jak wyjaśniono, potrzeba jeszcze czasu na dokończenie trwających dyskusji o reformie rozgrywek.