Lichocka: Niektórzy dziennikarze są zainteresowani kryciem procederu ws. "Soku z Buraka"

Dziennikarze twierdzący, że to „żaden temat” - kompromitują się. Są zainteresowani kryciem tego procederu, kryciem akcji hejterskich - skrytykowała poseł PiS Joanna Lichocka postawę części dziennikarzy, którzy nie dostrzegają potencjału do pracy ws. publikacji rozmów dot. "Soku z Buraka".

fot. Polskie Radio 24

TVP Info ujawniło w sobotę treść rozmów Romana Giertycha z twórcą "Soku z Buraka", czyli Mariuszem Kozakiem-Zagozdą. Giertych w mediach społecznościowych zapowiedział, że pozwie portal telewizji.

Jak napisał portal, panowie spotkali się w 2017 roku w jednej z publicznych toalet w Warszawie, a ich kontakt utrzymywał się co najmniej przez kilka lat. "Ich łącznikiem był m.in. "Wojciech" i "Sebastian". Według naszych informacji chodzi o Wojciecha Wierzejskiego, który prowadził stronę Giertycha na Facebooku oraz Sebastiana Jarguta, który w KRS widnieje jako prezes zarządu Giertych Kancelarie sp. z o.o." - czytamy.

Portal pisze również, że właśnie Roman Giertych, za pomocą "Soku z buraka" kreował polityczny przekaz skierowany przeciwko najważniejszym przedstawicielom polskiego państwa, politykom Prawa i Sprawiedliwości oraz Lewicy. "Mariusz Kozak-Zagozda pomagał mu w autopromocji politycznej przed wyborami parlamentarnymi w 2019 r., lansowaniu zaprzyjaźnionych z Giertychem polityków, a nawet organizował dla niego i Donalda Tuska „spacer” byłego premiera do warszawskiej prokuratury" - przypomina portal.

Dziś o ujawnienie rozmów Kozak-Zagozdy z mec. Giertychem pytana była przez Dorotę Kanię w Polskim Radiu 24 poseł PiS Joanna Lichocka.

- Tego tematu boją się Platforma Obywatelska i środowiska, które dla niej pracują. Nie jest tajemnicą, że zaprzyjaźnieni z Platformą dziennikarze dostają SMS-y z instrukcjami, co mają mówić, jaki jest przekaz dnia, jakie obowiązuje hasło. Dziennikarze twierdzący, że to „żaden temat” - kompromitują się. Są zainteresowani kryciem tego procederu, kryciem akcji hejterskich

- mówiła polityk na antenie Polskiego Radia 24.

Przyznała, że „Sok z Buraka” to nie tylko portal, ale „cała sieć trolli w portalach społecznościowych”. - Bardzo się cieszę, że to ujawniono. Działalność hejterska, działalność oparta na nienawiści Platformy Obywatelskiej jest - również przeze mnie - opisywana od lat - przypomniała.

 Wskazała, że „zaczęło się to w 2005 roku, kiedy Donald Tusk przegrał wybory z Lechem Kaczyńskim”.

- Wtedy Donald Tusk i jego koledzy z partii podjęli decyzję o wykopaniu bardzo głębokiego podziału między Polakami, opartego na negatywnych emocjach, na nienawiści. Po to, by nie stracić elektoratu do zwycięskiego wtedy Prawa i Sprawiedliwości

- mówiła Lichocka.

Tvp.info informuje, że administrator strony "Sok z Buraka" Mariusz Kozak-Zagozda regularnie prosił o wsparcie finansowe Romana Giertycha, ten zaś go udzielał. "Jak wynika z naszych informacji, działo się to za pośrednictwem Sebastiana Jarguta. Chcieliśmy z nim porozmawiać i zapytać w tej sprawie, ten jednak rozłączył się już na wstępie" - podaje portal.

 

Źródło: Polskie Radio 24, niezalezna.pl

#Joanna Lichocka #Sok z Buraka

Albicla.com@OlekMimier
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo