Czeski rząd premiera Petra Neczasa podpisał dzisiaj umowy z 16 Kościołami i wspólnotami wyznaniowymi w sprawie rekompensat finansowych, jakie otrzymają od państwa za swe mienie skonfiskowane przez władze komunistyczne.

Neczas uczynił to wbrew lamentom lewicowej opozycji (coś jakby z naszego podwórka) i mimo tego, że Trybunał Konstytucyjny do tej pory nie rozpatrzył trzech skarg skierowanych przeciwko restytucji mienia kościelnego. Po podpisaniu umów premier oświadczył, że rząd postąpił w tym przypadku całkowicie zgodnie z prawem, a wcześniej uchwalona ustawa o restytucji mienia związków wyznaniowych jest zgodna z czeską konstytucją.

- Zakładam, że Trybunał Konstytucyjny będzie postępować rozważnie, mądrze i sprawiedliwie, a także nie uchyli postanowień tej ustawy - powiedział szef rządu, dodając, że nie należy upolityczniać działalności Trybunału i czynić z niego trzeciej izby parlamentu.

Umowy dotyczą jedynie zadośćuczynienia za nieruchomości użytkowane obecnie przez jednostki komunalne lub osoby prywatne, co zapewni Kościołom i wspólnotom wyznaniowym na przestrzeni 30 lat 59 mld koron (9,5 mld złotych) - czyli 2 mld rocznie, każdorazowo korygowane o mnożnik inflacyjny. Jednocześnie państwo przestanie wypłacać duchownym wynagrodzenia, na co przeznacza się każdego roku około 1,5 mld koron. Największy udział w rekompensatach, wynoszący 47,2 mld koron (7,7 mld złotych), będzie miał Kościół katolicki.

Jako jedyny z 17 objętych postanowieniami ustawy wspólnot wyznaniowych podpisania umowy o rekompensacie odmówił liczący około 2,5 tys. aktywnych wiernych czeski zbór baptystów, deklarując powrót do samofinansowania. Przypadającą na niego kwotę 228 mln koron (37 mln złotych) zatrzyma państwo.

Obok wypłacenia rekompensat finansowych ustawa o restytucji mienia związków wyznaniowych przewiduje również zwrócenie im w naturze nieruchomości łącznej wartości około 75 mld koron (12,2 mld złotych). Według Neczasa informacje na temat tych zwrotów będą sukcesywnie publikowane. Na Kościołach i wspólnotach wyznaniowych ciąży obowiązek udowodnienia, że nieruchomości, o które się ubiegają, skonfiskowano im między przejęciem pełnej władzy przez komunistów w lutym 1948 roku a 1 stycznia 1990 roku.