Kraków będzie refundował zabiegi in vitro

Miasto Kraków będzie refundowało mieszkańcom zabiegi in vitro. Uchwałę w tej sprawie przyjęli w środę radni. Według szacunków rocznie takiej pomocy w mieście może potrzebować ok. 600 par.

Zdjęcie ilustracyjne
pixabay.com/Prylarer/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/deed.pl

Podczas środowej sesji Rady Miasta Krakowa większością 25 głosów przyjęta została uchwała "Gminny program leczenia niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego". Przeciw było 18 radnych. W głosowaniu uczestniczył pełny skład rady – 43 osoby.

Autorem projektu uchwały jest przewodniczący rady miasta Dominik Jaśkowiec (KO). Oficjalne poparcie dla programu zadeklarował w ubiegłym tygodniu prezydent miasta Jacek Majchrowski.

Radni PiS przeciwko

Przeciw uchwale głosowali radni klubu Prawa i Sprawiedliwości.

"Rolą samorządu jest podjęcie działań, mających pomóc osobom, które pragną dziecka. Krakowianie i krakowianki zasługują na wsparcie miasta w jednym z najtrudniejszych momentów swojego życia"

– mówił przed głosowaniem przewodniczący rady miasta.

Według konsultant projektu, Marty Górnej ze stowarzyszenia działającego na rzecz leczenia niepłodności, w Krakowie ok. 30 tys. par boryka się z problemem niepłodności i rocznie dla ok. 600 z nich in vitro jest jedyną pomocą. Konsultant poinformowała, że dzięki programowi refundacji rocznie w mieście przyjdzie na świat ok. 150 dzieci. "To ważne nie tylko z punktu widzenia zdrowotnego, ale i demograficznego – demografia niepokoi zarówno w Krakowie, jak i w całym kraju" – powiedziała Górna. Dodała, że w latach 2013-2016 dzięki ogólnopolskiemu programowi in vitro, refundowanemu wówczas przez rząd, urodziło się ponad 21 tys. dzieci.

"500 plus nie przyczyniło się do poprawy sytuacji demograficznej, a niepłodność często podawana jako przyczyna rozwodu"

– podkreśliła podczas dyskusji przed głosowaniem niezależna radna Alicja Szczepańska. Z kolei Małgorzata Jantos (KO) oceniła, że bezpłodność jest jedyną chorobą, która nie ma wsparcia społecznego ze strony rządu.

Szef klubu PiS w radzie miasta Włodzimierz Pietrus zgłosił votum separatum od głosowania. Jak podkreślił, klub jest negatywnie nastawiony do uchwały o refundacji in vitro – z tych samych powodów co wcześniej. W latach poprzednich przedstawiciele PiS wyrażali wątpliwości natury etycznej metody in vitro – chodziło m.in. o losy mrożonych zarodków; proponowali też m.in. ograniczenie metody do małżeństw; pojawiały się wątpliwości co do rezerwy finansowej w budżecie miasta na realizację programu.

Po środowym głosowaniu Pietrus zarzucił radnym KO, którzy mają większość w radzie, że robią "medialny cyrk" i "manipulują". Jak mówił, projekty uchwał, które mają "zaistnieć medialnie", są przesuwane na początek obrad, a inne ważne tematy są dalszymi punktami sesji.

Środowe głosowanie było czwartą próbą wprowadzenia programu w Krakowie. W 2017 r. do przyjęcia uchwały zabrakło dwóch głosów. W maju 2018 r. obywatelski projekt uchwały, pod którym zebrano ponad 5 tys. podpisów i który przedstawiono radnym, również przepadł w głosowaniu. Poprzednią uchwałę Rady Miasta Krakowa, przyjętą we wrześniu 2019 r., uchylił ówczesny wojewoda małopolski Piotr Ćwik – uzasadniał on, że dokument został przyjęty z naruszeniem prawa, wykracza poza zakres upoważnienia ujętego w ustawie o samorządzie gminnym, narusza przepisy ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.

Decyzje wojewody będą zaskarżone

Jaśkowiec zapowiedział w środę, że po każdym kolejnym ewentualnym rozstrzygnięciu nadzorczym wojewody, uchylającym uchwałę, do rady miasta będzie wpływał kolejny projekt uchwały, a decyzje wojewody będą zaskarżane.

Koszt realizacji programu w latach 2021-2022 wyniesie 5 mln 850 tys. zł (po 2 mln 925 tys. zł w 2021 i 2022 r.). Według Jaśkowca potrzeby finansowe będą jednak o połowę mniejsze. Według szacunków w mieście pomocy potrzebować będzie rocznie ok. 600 par, ale w praktyce korzystać z niej będzie ok. 300.

Zgodnie z projektem uchwały miasto dofinansuje tylko jedną procedurę zapłodnienia pozaustrojowego dla par mieszkających w Krakowie, które spełniają ustawowe wymogi podjęcia takiej terapii, wyraziły zgodę na samodzielne pokrycie kosztów przechowywania zarodków, a kobieta ma od 20 do 42 lat. Dofinansowanie ze strony miasta wynosiłoby do 5 tys. zł w ramach dawstwa partnerskiego lub do 2,5 tys. zł do procedury adopcji zarodka.

Jeśli wojewoda nie unieważni uchwały, to ogłoszony zostanie konkurs ofert i wybrana klinika, która będzie prowadziła tę procedurę medyczną. Pierwsze pary mogłyby skorzystać ze wsparcia najdalej w ostatnim kwartale tego roku.

"Gminny Program Leczenia Niepłodności Metodą Zapłodnienia Pozaustrojowego dla mieszkańców Krakowa" na lata 2021-2022 uzyskał warunkowo pozytywną opinię prezesa Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, co oznacza, że przed rozpoczęciem realizacji programu należy wprowadzić w nim zmiany zgodnie z tą opinią. Wskazane zmiany zostały wprowadzone do programu.

Programy polityki zdrowotnej finansujące leczenie niepłodności metodą in vitro realizowane są m.in. przez Gdańsk, Łódź, Poznań, Warszawę, województwo mazowieckie.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

#Kraków #in vitro

albicla.com@michalgradus
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo