Raport z kadry przed meczem z Węgrami. Piłkarze zauroczeni Sousą, a Klich „pozytywny”

W czwartek na Stadionie im. Ferenca Puskasa w Budapeszcie piłkarze reprezentacji Polski meczem z Węgrami zainaugurują eliminacje do mistrzostw świata w 2022 roku. Nie zagra w nim Mateusz Klich, który miał pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa. Starcie z Madziarami będzie selekcjonerskim debiutem Portugalczyka Paulo Sousy. Portal „Niezależna.pl” sprawdził jak przebiegają przygotowania Biało – Czerwonych do pojedynku z „bratankami”.

Polacy w czwartek zagrają z Węgrami w eliminacjach mistrzostw świata
Fot. Tomasz Hamrat / Gazeta Polska

We wtorek reprezentanci trenowali dwukrotnie. Zajęcia odbywały się na bocznym boisku warszawskiej Legii. Paulo Sousa miał do dyspozycji wszystkich 27. powołanych zawodników. Żaden z piłkarzy nie skarżył się na urazy. Przed porannymi ćwiczeniami kadrowicze zostali poddani testowi na obecność koronawirusa. W środę ujawniono, że pozytywny wynik badania na SARS - COV -2 miał pomocnik Leeds United Mateusz Klich. Został odizolowany od reszty zespołu i poddany kolejnym testom. Trzeba założyć, że piłkarz przywiózł z Anglii brytyjską odmianę wirusa. Oby tylko przez dwudniowy kontakt z zainfekowanym zawodnikiem, nie zarazili się inni członkowie kadry narodowej.

Póki co, po poznaniu wyników badań, o godzinie 11. pozostali polscy piłkarze czarterem wylecieli do Budapesztu. O 18.30. Biało – Czerwoni odbędą oficjalny, godzinny trening na Puskas Arena, po czym wrócą do hotelu.

W dniu meczu selekcjoner zaplanował trening pobudzający, mający na celu rozciągnięcie mięśni. Zajęcia odbędą się o 11. Potem piłkarze będą przebywać w swoich pokojach ( z przerwą na posiłki, te będą jadać w jadalni oddanej do wyłącznej dyspozycji naszej drużyny). Wyjazd na stadion jest zaplanowany na godzinę 19. Tuż przed nim trener poda skład, w jakim Polacy rozpoczną mecz z Węgrami.

Jeśli chodzi o podstawową jedenastkę, to pewniakami do gry są kapitan drużyny Robert Lewandowski, Wojciech Szczęsny i Kamil Glik. Spekuluje się, że partnerem Glika na środku obrony ma być Kamil Piątkowski z Rakowa Częstochowa (latem odejdzie do RB Salzburg, który zapłacił za niego 6 mln euro i pozwolił, żeby na zasadzie wypożyczenia dokończył obecny sezon w zespole spod Jasnej Góry). Innym debiutantem, o którym się mówi, że dostanie szanse gry od pierwszej minuty, ma być legionista Bartosz Slisz, który, razem z Grzegorzem Krychowiakiem, miałby odpowiadać za bezpieczeństwo drugiej linii.

Po pierwszych treningach piłkarze są zachwyceni Paulo Sousą. W przeciwieństwie do mrukliwego i sprawiającego wrażenie obrażonego na cały świat Jerzego Brzęczka, Portugalczyk dużo rozmawia z zawodnikami. Tłumaczy piłkarzom zasadność ćwiczeń oraz przygotowuje ich do gry z trójką środkowych obrońców i „wahadłowymi” skrzydłowymi.

Równie pozytywne zdanie o nowym selekcjonerze ma dyrektor reprezentacji Polski Jakub Kwiatkowski, który w rozmowie z „Niezależną.pl” tak scharakteryzował Portugalczyka: - To bardzo pozytywny człowiek. Uprzejmy, inteligentny, otwarty. Od pierwszego dnia żyje sprawami kadry – twierdzi Kwiatkowski, który pracując wcześniej jako rzecznik kadry „przeżył” aż czterech selekcjonerów – Leo Beenhakkera, Waldemara Fornalika, Adama Nawałkę i Jerzego Brzęczka.

Bezpośrednio po zakończeniu spotkania Biało – Czerwoni wrócą do Warszawy, gdzie będą się przygotowywać do kolejnych meczów eliminacji mundialu 2022 – z Andorą (28.03 w Warszawie) oraz z Anglią (31.03. w Londynie). Oba te pojedynki rozpoczną się o godzinie 20.45.

 

Źródło: niezalezna.pl

#Mateusz Klich #eliminacje mistrzostw świata #Paulo Sousa #Polska-Węgry #piłka nożna

albicla.com@Piotr Dobrowolski
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo