Na ustach mają prawa kobiet. „Wypier....ć” - tak "tolerancyjna" Lewica reaguje na odejście posłanki

Wiceszefowa Klubu Parlamentarnego Lewicy Monika Pawłowska dołączyła do partii Porozumienie Jarosława Gowina. I rozpętała się burza. Na lewicy. „To przede wszystkim zdrada wszystkich kobiet” – napisała posłanka Lewicy Marcelina Zawisza. Kolejna posłanka – z tego samego klubu – kazała Pawłowskiej wypier....ć. Tolerancja pełną gębą.

Monika Pawłowska
By Adrian Grycuk - Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=30734216

Pawłowska poinformowała wczoraj wieczorem na Twitterze, że przechodzi do Porozumienia Jarosława Gowina. Podkreśliła, że nie wstępuje do klubu parlamentarnego PiS i pozostanie posłem niezrzeszonym.

"Dziś rozpoczynam współpracę z premierem Jarosławem Gowinem. Program jak i praktyka działania politycznego Porozumienia są w obecnej sytuacji mi najbliższe. To jedyne ugrupowanie szczerze zainteresowane ponadpartyjną współpracą dla dobra Polski. Wstępuję do Porozumienia. Nie wstępuję do KP PiS, pozostaję posłem niezrzeszonym" - ogłosiła Pawłowska.

Jak jednak podkreśla Pawłowska w rozmowie z "Rz", nie wchodzi do Klubu PiS, ale pozostanie posłanką niezrzeszoną. Wspomina też, że w Sejmie w stronę Porozumienia "zerka jeszcze kilku innych posłów", i zachęca ich do "odwagi".

Pawłowska wyjaśnia, że do Porozumienia przekonał ją m.in. program mieszkaniowy oparty na SIM-ach (społecznych inicjatywach mieszkaniowych), który jest jednym z flagowych projektów wicepremiera Jarosława Gowina.

"To program wreszcie odpowiadający na potrzeby ludzi, opierający się na realnych wyliczeniach i stawiający na współpracę z samorządami"

– mówi Pawłowska.

"Z przykrością stwierdzam, że dzisiejsza Lewica zupełnie nie przypomina ugrupowania, z którym się kiedyś związałam. Przed laty łączyła nas społeczna wrażliwość. Przekonanie, żeby robić coś konkretnego dla ludzi. Niestety dzisiejsza Lewica niemal wyłącznie stawia na sprawy światopoglądowe. To nie jest moja droga, nie po to wchodziłam do polityki" - mówiła Pawłowska.

Śmiszek nic nie wie

Wiceszef klubu Lewicy Krzysztof Śmiszek pytany o odejście Pawłowskiej odparł, że "nie wie, o co chodzi". Jednak aż dziw bierze, co politycy Lewicy wypisywali na Twitterze. Mają prawa kobiet na ustach, ale posłankę Pawłowską wyzywają...

Zawisza pisze o wstydzie i hańbie.

Zasilenie obozu rządzącego przez Monikę Pawłowską to nie tylko wstyd i hańba, zdrada wyborców i wyborczyń, którzy na nią głosowali, to przede wszystkim zdrada wszystkich kobiet, które od wielu tygodni protestują na ulicach. Przecież to ta władza zagotowała nam piekło kobiet!

– napisała Marcelina Zawisza.

Internauci zwracają uwagę, że posłanka Pawłowska właśnie doświadcza osławionej tolerancji i zrozumienia ze strony lewicy.

„Wypier....ć”

Poseł Beata Maciejewska nie przebierała w słowach.

„Jako komentarz najlepiej pasuje tu najpopularniejsze słowo ze Strajków”

– podała.

Agnieszka Siewiereniuk zwróciła uwagę na dwa wpisy posła Lewicy. „Prawo kobiety do wyboru według lewactwa - opis w dwóch screenach. I to zamieszczonych od siebie w odstępie jednej godziny. Że im to się klei…” – czytamy.

Poseł Tomasz Trela pisał: „Do wszystkich prawicowców. Prawo do aborcji, to prawo do wyboru. Wybór to podstawowe prawo każdej obywatelki i każdego obywatela. Zrozumcie to raz na zawsze”, by po chwili dodać „Pawłowska, po prostu oddaj mandat i możesz iść nawet prosto na wycieraczkę do Kaczyńskiego. Krzyż na drogę.”

 

 


Źródło: niezalezna.pl

#Monika Pawłowska #lewica #porozumienie #Twitter

albicla.com@ Michał Gradus
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo