Szef linii lotniczej: Bez szczepionki nie polatamy. "Większość klientów uważa, że to świetny pomysł"

Szef australijskiej linii lotniczej wyznał, że rządy będą nalegać na wprowadzenie nakazu bycia zaszczepionym dla potencjalnych pasażerów lotów międzynarodowych. Jego zdaniem nie jest to złe rozwiązanie.

zdjęcie ilustracyjne/ pixabay.com/@Free-Photos

Sektor linii lotniczych był szczególnie silnie dotknięty kryzysem wywołanym przez pandemię chińskiego koronawirusa. W związku z restrykcjami, zamykaniem granic czy nawet zwykłą obawą o infekcję na pokładzie ciasnego samolotu sprawiły, że w zeszłym roku liczba pasażerów spadła o 3/4. Co więcej wiele rządów martwi się, że ci którzy nadal podróżują mogą przywieźć do kraju nowe, groźniejsze warianty koronawirusa. Obawy te nie są bezpodstawne – wariant brytyjski już teraz odpowiada w wielu państwach za większość infekcji, a wariant południowoafrykański odnajdywano już w całej Europie. 

Szef australijskiej linii lotniczej QANTAS Alan Joyce powiedział telewizji BBC, że rządy będą nalegały na linie lotnicze aby te wprowadziły konieczność bycia zaszczepionym jako warunek wejścia na pokład. Nie ujawnił o jakie konkretnie rządu mu chodzi i czy branża już teraz dostaje takie sygnały. Przyznał jednak, że nawet gdyby nie nalegały, to linie lotnicze powinny zrobić to z własnej inicjatywy.

- Mamy obowiązek opieki nad naszymi pasażerami i załogami, musimy zapewnić im bezpieczeństwo

- podkreślił.

Na razie nie jest jasne, czy QANTAS wprowadzi taki obowiązek. Ich loty międzynarodowe są bowiem na razie zawieszone, poza tymi do Nowej Zelandii. Na początku roku sprzedawali bilety od 1 lipca, ale w związku z pogarszającą się sytuacją pandemiczną podjęli decyzję, że loty zostaną wznowione dopiero 31 października a klienci, którzy wykupili wcześniejsze loty, dostaną z powrotem pieniądze. Joyce powiedział mediom, że datę wznowienia lotów wybrano tak, aby kampania szczepień w Australii zdążyła już dobiec końca. Z drugiej strony już w październiku zeszłego roku zapowiadał, że jego linia wprowadzi taki obowiązek kiedy tylko pojawią się odpowiednie szczepionki. 

Jego zdaniem pasażerowie zaakceptują konieczność wylegitymowania się „paszportem szczepionkowym” przed wejściem na pokład. - Większość naszych klientów uważa, że to świetny pomysł - powiedział. Ujawnił, że jego firma zleciła w tej sprawie przygotowanie sondaży i aż 90% respondentów uznało, że taki nakaz powinien być wprowadzony.

Dla rządów jak najszybszy powrót lotnictwa pasażerskiego do przedpandemicznej formy to bardzo ważna sprawa. Eksperci są zgodni, że popularność i dostępność lotów międzynarodowych była jednym z głównych czynników przez które mała epidemia w chińskim Wuhan zmieniła się w jedną z największych pandemii w dziejach świata. Nie zmienia to jednak faktu, że w 2019 roku z transportu lotniczego skorzystało 4,5 miliarda pasażerów a same linie lotnicze stały się kluczowym elementem światowej gospodarki. Im szybciej uda im się znowu zacząć zarabiać w bezpieczny sposób, tym lepiej – nie tylko dla tych, którzy latają. 

 

 

Źródło: BBC, AP

#koronawirus

albicla.com@WiktorMlynarz
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo