Atalanta spotkanie z Realem rozpoczęła w stylu, który zwiastował możliwość odrobienia strat z pierwszego meczu. We Włoszech podopieczni trenera Zinedine Zidana wygrali 1:0, ale gospodarze długo grali w osłabieniu po czerwonej kartce Remo Freulera. Zespół z Bergamo w rewanżu jednak sam się pogrążył. Konkretnie zrobił to bramkarz Marco Sportiello. Zagrał on w 34. minucie piłkę wprost pod nogi Luki Modrica. Chorwat wpadł w pole karne i doskonale dograł do Karima Benzemy, który zdobył swojego piątego gola w tym sezonie Ligi Mistrzów i podciął skrzydła Atalancie.

Fatalny błąd bramkarza i skuteczny Karim Benzema

Po godzinie gry Vinicius był faulowany tuż za linią pola karnego, a sędzia bez wahania wskazał na "wapno". Tu również Włosi mieli nieco pecha, bo centymetrów zabrakło, by był to tylko rzut wolny. Sergio Ramos wykorzystał jedenastkę uderzając w stylu Roberta Lewandowskiego, na dwa tempa i Zidane mógł powoli myśleć o kolejnym spotkaniu w hiszpańskiej La Liga.

W 83. minucie znakomicie z rzutu wolnego przymierzył Luis Muriel, lecz było to tylko honorowe trafienie. Real bowiem błyskawicznie odpowiedział golem Marco Asensio, które przypieczętowało awans "Królewskich".

Kevin De Bruyne posłał bombę pod poprzeczkę

W drugim wtorkowym meczu 1/8 finału Champions League Manchester City bez problemów ograł pogrążoną w kryzysie Borussię Mönchengladbach. Wynik otworzył kapitalnym uderzeniem pod poprzeczkę Belg Kevin De Bruyne, a jeszcze w pierwszej połowie kolejnego gola dla "Obywateli" zdobył Ilkay Gundogan.

W środę zostaną rozegrane ostatnie spotkania 1/8 - Bayern Monachium zmierzy się z Lazio Rzym, a Chelsea Londyn podejmie Atletico Madryt. Wcześniej awans do ćwierćfinałów Ligi Mistrzów wywalczyły Liverpool, PSG, FC Porto i Borussia Dortmund.