Niedzielne wybory w obu landach obserwowane były z dużą uwagą, ponieważ otwierają w Niemczech "super-rok wyborczy 2021" - serię sześciu wyborów do parlamentów krajowych (oprócz Badenii-Wirtembergii i Nadrenii-Palatynatu będą to: Saksonia-Anhalt, Turyngia, Berlin i Meklemburgia-Pomorze Przednie), zakończonych wyborami parlamentarnymi na szczeblu federalnym 26 września.

Przegrywają z Zielonymi i SPD

Zgodnie ze wstępnymi prognozami podanymi przez ARD po zamknięciu lokali wyborczych w obu landach o godz. 18, w Badenii-Wirtembergii na południowym zachodzie Niemiec lider Zielonych Winfried Kretschmann wyraźnie wyprzedził swoją rywalkę Susanne Eisenmann z chadeckiej CDU. W Nadrenii-Palatynacie na zachodzie kraju triumfowała premier z socjaldemokratycznej SPD Malu Dreyer, pokonując kandydata CDU Christiana Baldaufa.

W Badenii-Wirtembergii prognozy przemawiały za kontynuacją rządów Zielonych kierowanych przez Kretschmanna od 2011 roku. Według wstępnej prognozy ARD Zieloni wygrali z dużą przewagą, zdobywając 31 proc. głosów (niewielki wzrost wobec poprzednich wyborów w 2016 roku), podczas gdy CDU, ich dotychczasowy koalicjant, poniosła znaczne straty i uzyskała tylko 23 proc. (w 2016 roku było to 27 proc.).

Dodatkowo, zgodnie z prognozą ARD, w parlamencie mają być reprezentowane: populistyczno-prawicowa AfD, liberalna FDP i SPD, z wynikami na poziomie 11-12 proc.

Wybory w Nadrenii-Palatynacie przebiegły według prognozy ARD, wyraźnie po myśli SPD. Socjaldemokraci zdobyli 34,5 proc. głosów i wyraźnie wyprzedzili CDU, która dostała 26 proc. (w 2016 roku - 31,8 proc.). AfD zdobyła 10,5 proc., Zieloni 8,5 proc., a FDP - 6,5 proc. Konserwatywni Wolni Wyborcy (Freie Waehler) otrzymali 5,5 proc. głosów i po raz pierwszy mogą wejść do parlamentu krajowego.

Wiele głosów drogą pocztową

W związku z pandemią koronawirusa wzrósł odsetek wyborców, którzy zagłosowali z wyprzedzeniem drogą pocztową: w Nadrenii-Palatynacie było to 44,5 proc. uprawnionych do głosowania (podczas gdy w poprzednich wyborach w 2016 r. było to 31 proc.), a w Badenii-Wirtembergii - 36 proc. (w 2016 r. - 21 proc.).

Dla CDU są to pierwsze porażki od czasu objęcia urzędu przez nowego lidera partii Armina Lascheta. Szczególnie bolesna jest porażka w byłym kraju związkowym Badenii-Wirtembergii, gdzie Zieloni ugruntowują swoją pozycję jako nowa partia ludowa

 - komentuje dziennik "Die Welt".

Media komentują, że na słaby wynik wyborczy chadecji w obu landach wpływ mógł mieć skandal maseczkowy. Ujawniono, że dwóch chadeckich deputowanych Bundestagu w czasie pandemii pobrało wysokie prowizje za pośrednictwo w handlu maseczkami ochronnymi, pojawiły się podejrzenia o korupcję. Obaj posłowie opuścili szeregi swoich partii - CDU i CSU, dodatkowo jeden zrezygnował z mandatu ze skutkiem natychmiastowym, a drugi zapowiedział, że jesienią nie będzie kandydować do parlamentu.