Milan Subotić kontra „Gazeta Polska”

Maciej Marosz

Dziennikarz \"Gazety Polskiej\" i \"Gazety Polskiej Codziennie\".

Kontakt z autorem

  

Proces wytoczony przez Milana Suboticia „Gazecie Polskiej” nie został wznowiony. Minister Obrony Narodowej nie wydał decyzji, czy zwolni z tajemnicy państwowej świadka prof. Sławomira Cenckiewicza, byłego przewodniczącego Komisji Likwidacyjnej Wojskowych Służb Informacyjnych.

Brak decyzji ministra obrony narodowej o zwolnieniu z tajemnicy państwowej świadka w terminie wyznaczonym przez sąd stał się przeszkodą do wznowienia procesu wytoczonego w 2007 r. przez Suboticia.

Żąda on przeprosin od „Gazety Polskiej” za podanie, jakoby był agentem WSI, a jako sekretarz programowy TVN miał wpływ na program „Teraz my!”, w którym ujawniono nagrania rozmów Renaty Beger z politykami PiS.

W artykule „WSI na wizji” napisano, że Subotić doradzał przy akceptacji programów publicystycznych stacji oraz że od 1984 r. współpracował z wojskowymi służbami PRL, a później z WSI. Subotić przyznał się przed sądem do kontaktów z wywiadem wojskowym PRL, zaprzecza zaś, by był agentem WSI.

Jednak Milan Subotić nie chciał rozmawiać z naszymi dziennikarzami.

Więcej jutro w „Gazecie Polskiej Codziennie”

Zobacz relację z sądu


Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

„Bój toczy się o wszystko”. Wicemarszałek Bielan o mocnych listach PiS. Zdradził, kiedy poznamy kolejne nazwiska

Adam Bielan / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

Lidia Lemaniak

Dziennikarka portalu Niezalezna.pl

Kontakt z autorem

  

- Bój toczy się o wszystko. Wiemy, że Platforma Obywatelska zapowiada krwawą, polityczną wendetę na nas i będzie w stanie część reform, które wprowadziliśmy odwrócić, więc w wyborach europejskich obowiązuje zasada znana żeglarzom "wszystkie ręce na pokład" i musimy wystawić jak najsilniejsze możliwe kandydatury – powiedział w rozmowie z niezalezna.pl Adam Bielan, wicemarszałek Senatu.

Skąd tak mocne listy Zjednoczonej Prawicy w wyborach do Parlamentu Europejskiego?

Wybory do Parlamentu Europejskiego są bardzo ważne z dwóch powodów. Po pierwsze - są ważne same w sobie - wybieramy naszych przedstawicieli w bardzo ważnej instytucji, która ma olbrzymi wpływ na to, co dzieje się w samej UE, ale również w Polsce. Zdecydowana większość prawa, które obowiązuje w Polsce, jest kształtowana w Brukseli i Strasburgu, m.in. przez Parlament Europejski. Ważne, żeby w europarlamencie zasiadali ludzie, którzy nie chcą na Polskę nakładać sankcji, jak to w przypadku posłów do PE z Platformy Obywatelskiej, ale ludzie, którzy myślą kategoriami interesu narodowego. Parlament Europejski podejmuje setki szczegółowych decyzji, które mają olbrzymie skutki polityczne. Podam jeden przykład - w grudniu wszyscy drżeliśmy czy nie dojdzie do podwyżek cen energii, a to była konsekwencja decyzji podejmowanych w Brukseli - w tym przypadku akurat Komisji Europejskiej, ale Parlament Europejski też miał na to wpływ. KE na początku 2018 r. doprowadziła do uwolnienia jeszcze większego handlu emisjami CO2.

Jest drugi powód również istotny - kalendarz wyborczy w tym roku. Od wyborów europejskich przejdziemy płynnie w kampanię krajową i wynik wyborów do PE będzie mieć wpływ na wybory do krajowego parlamentu. Bój toczy się o wszystko. Wiemy, że PO zapowiada krwawą, polityczną wendetę na nas i będzie w stanie część reform, które wprowadziliśmy odwrócić, więc w wyborach europejskich obowiązuje zasada znana żeglarzom "wszystkie ręce na pokład" i musimy wystawić jak najsilniejsze możliwe kandydatury.

Opozycja twierdzi, że politycy czołowi Zjednoczonej Prawicy uciekają do Parlamentu Europejskiego „z tonącego okrętu”. Czy Pan przed czymś ucieka?

Absolutnie przed niczym nie uciekam. Byłem już posłem w europarlamencie, pełniłem funkcję wiceprzewodniczącego PE. Od wielu lat specjalizuję się w kwestiach europejskich. Poza tym w kraju zostają dziesiątki naszych polityków, nasi liderzy: prezes Kaczyński, wicepremier Gowin oraz Zbigniew Ziobro. Wystawiamy mocne listy, ale wielu znaczących polityków pozostaje w kraju. Poza tym znalezienie się na listach nie oznacza automatycznego wyboru, bo to wyborcy o tym decydują.

Kiedy możemy spodziewać się ujawnienia dalszych miejsc na listach Zjednoczonej Prawicy? Czy będą to tak silne nazwiska, jak w przypadku „jedynek” i „dwójek”?

Trudno powiedzieć kiedy zostaną ujawnione pełne listy. Potrzeba jeszcze kilku dni, aby je doprecyzować. Musimy też poczekać na oficjalne rozpoczęcie kampanii wyborczej oraz termin wyborów, a to jest decyzja pana prezydenta, której spodziewałbym się w przyszłym tygodniu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl