Wskazując na to niepokojące zjawisko specjaliści podkreślają, że nie jest nowe, a obecnie się jeszcze pogłębi. 

„Podczas pandemii dostawy od bocianów spadły jeszcze bardziej, a naukowcy spodziewają się teraz co najmniej 300 000 mniej urodzin w 2021 roku”.
- napisał nowojorski dziennik „Daily News”.

Z takimi szacunkami wystąpili badacze z Brookings Institution. Przypomnieli, że w 2019 roku w USA odnotowano 3,8 miliona urodzeń. Uznano to za rekordowo niski poziom. 

„Spadając jeszcze przed pandemią Covid do 58,3 urodzeń na 1000 kobiet stanowi to problem dla kraju, gdzie bezpieczeństwo rosnącej populacji osób starszych opiera się na młodej, zdrowej sile roboczej płacącej na Social Security oraz Medicare (ubezpieczenia dla seniorów)”.
- podkreśla „Daily News”. 

Zgodnie z statystykami kurczący się wskaźnik dzietności nie ogranicza się do jednej grupy rasowej. Widoczny był zarówno wśród Afroamerykanek, Latynosek jak też białych kobiet. Nie zależał też od wielkości dochodów. 

„Covid redukował kontakty fizyczne, a co za tym idzie, zakazane były randki. Dla par lockdown, recesja i masowe zgony prawdopodobnie nie stały się afrodyzjakiem”.
– zauważa „Daily News”.

Pośród przyczyn opóźnia planów poczęcia dzieci w USA wymienia się też m.in. początkowy zakaz wstępu mężczyzn na izby porodowe czy też utrzymujący się wciąż obowiązek noszenia maseczek w trakcie porodu. 

Generalnie za czynnik zniechęcający do prokreacji traktowany jest także brak płatnego urlopu rodzicielskiego związanego z urodzeniem dziecka. USA są jednym z nielicznych dużych krajów uprzemysłowionych na świecie, który nie ma takiego federalnego wymogu. 

„Kiedy perspektywy ekonomiczne są ponure, kiedy panuje nędza i cierpienie, nie jest zaskakujące, że młodzi mężczyźni i kobiety, którzy mają wybór, zmagają się z decyzją, czy sprowadzić na świat innego człowieka”.
- podkreśla nowojorska gazeta.

Dziennik „Wall Street Journal” zastanawia się nad ekonomicznymi konsekwencjami pandemii oraz związanych z tym restrykcji i globalnej recesji. Podkreśla, że miało to wpływ też na wskaźnik dzietności.

„Skutki (Covid-19) dla niektórych przedsiębiorstw będą natychmiastowe, ale znaczna część wpływu demograficznego może być trwała, co oznacza, że wystąpią również długoterminowe następstwa gospodarcze. (…) Spadek przyspieszył ogólny trend w kierunku niższych współczynników dzietności, zwłaszcza w krajach rozwiniętych”.
- zauważył „WSJ”.

Jak dodał, powołując się na badania ekonomiczne, spadające wskaźniki urodzeń są głównym czynnikiem obniżających się stóp procentowych w ostatnich dziesięcioleciach, a wedle niektórych szacunkach nawet największym czynnikiem.