Prof. Legutko: Kolejna próba uniknięcia przez Rosję rozliczenia z przeszłością

W Strasburgu przed Wielką Izbą Trybunału Praw Człowieka rozpoczęła się rozprawa publiczna w sprawie skargi katyńskiej. Krewni jeńców wojennych masowo zamordowanych w 1940 roku przez NKWD oskarżają władze Rosji o nierzetelnie przeprowadzone śledztwo k

RLegutko
W Strasburgu przed Wielką Izbą Trybunału Praw Człowieka rozpoczęła się rozprawa publiczna w sprawie skargi katyńskiej. Krewni jeńców wojennych masowo zamordowanych w 1940 roku przez NKWD oskarżają władze Rosji o nierzetelnie przeprowadzone śledztwo katyńskie i nieludzkie traktowanie przed rosyjskim wymiarem sprawiedliwości.

Krewni twierdzą, że władze Rosji nie dokonały należytej kwalifikacji prawnej zbrodni katyńskiej, nie ustaliły jej sprawców i nie wyjaśniły związanych z nią okoliczności.

16 kwietnia 2012 roku Trybunał uznał, że Rosja dopuściła się nieludzkiego i poniżającego traktowania jedynie wobec części krewnych pomordowanych, nie tylko poprzez negowanie zbrodni katyńskiej, ale również poprzez odmowę prawnej rehabilitacji polskich ofiar NKWD.

Mimo że sędziowie uznali mord katyński za zbrodnię wojenną, orzekli, iż nie mogą ocenić rosyjskiego śledztwa z lat 1990-2004 w sprawie Katynia m.in. dlatego, że Rosja przyjęła Europejską Konwencję Praw Człowieka dopiero w 1998 roku, czyli osiem lat po rozpoczęciu śledztwa.

Dodatkowo sędziowie nie mogli ocenić, czy Rosja złamała art. 2 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, który zakazuje "umyślnego pozbawiania życia" i nakłada obowiązek przeprowadzenia rzetelnego postępowania wyjaśniającego w przypadku morderstwa.

Takiego obowiązku nie dostrzega strona rosyjska. W środę wiceminister sprawiedliwości Georgij Matiuszkin podkreślił w Trybunale, że nie ma "rzeczywistego związku" między zbrodnią przeprowadzoną przez NKWD a koniecznością podjęcia śledztwa przez Rosję w tej sprawie.

- Twierdzenie, że nie istnieje związek między wydarzeniami katyńskimi, a ewentualnym obowiązkiem przeprowadzenia śledztwa w tej sprawie przez Rosję to kpina i kolejna próba uniknięcia rozliczenia z niewygodną dla Rosjan przeszłością - powiedział prof. Ryszard Legutko, przewodniczący delegacji PiS do PE.

W środę krewni pomordowanych w Katyniu po raz kolejny stali się obiektem bezpardonowych ataków przedstawicieli władz rosyjskich. Georgij Matiuszkin zaprzeczył, że krewni ofiar NKWD nie znali losu swych bliskich i nie byli pewni, co wydarzyło się od czasu ich aresztowania, a więc - że cierpieli z tego powodu.

- Te skandaliczne słowa bulwersują tym bardziej, że przecież w ubiegłym roku Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał, iż krewni zamordowanych w Katyniu polskich oficerów byli przez stronę rosyjską traktowani w poniżający sposób - przypomina prof. Ryszard Legutko.

Jedno z zasadniczych pytań dotyczy kwalifikacji prawnej zbrodni katyńskiej. Charakter wojenny zbrodni, według prawa międzynarodowego, nie ulega przedawnieniu, a więc może przekonać sędziów do oceny czy Rosja dochowała obowiązku wyjaśnienia zbrodni.

Sędziowie Trybunału będą również rozważać ewentualne naruszenie przez Rosję art. 38 konwencji, który zobowiązuje państwa do współpracy ze strasburskimi sędziami.

Ostateczny wyrok Trybunału zapadnie pod koniec bieżącego roku. Korzystny dla polskiej strony wyrok może doprowadzić do wypłaty odszkodowań dla krewnych ofiar oraz do ponownego wszczęcia w Rosji śledztwa i tym razem skutecznego jego przeprowadzenia.

 

 



Źródło: niezalezna.pl

Ryszard Legutko
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo