Plan Wielkiej Likwidacji 

  

Likwidacja TVP Info po raz kolejny staje się jednym z głównych postulatów programowych Platformy Obywatelskiej.

Platforma rozpoczęła zbieranie podpisów pod enigmatycznym projektem ustawy, którego szczegółów nie chce zdradzać nawet Borys Budka, twierdząc, że jest na to zbyt wcześnie. Budka ma nadzieję, „że będzie to program całej opozycji”. Tymczasem pomysł jednoznacznie odrzuca Hołownia, Lewica, a nawet wchodząca w skład Koalicji Obywatelskiej Nowoczesna. Polityka likwidacyjna, jaka tym samym po raz kolejny staje się postulatem programowym tego ugrupowania, ma długie tradycje. Niedawno Grzegorz Schetyna zapowiadał likwidację IPN i CBA. Nie słyszeliśmy, żeby w ostatnim czasie nowe kierownictwo Platformy odwołało te postulaty. Likwidacja tych trzech instytucji z punktu widzenia Platformy jest oczywiście przedsięwzięciem sensownym. Wiadomo, że nie chodzi tutaj o rozwiązanie jakichkolwiek problemów zwykłych ludzi. Likwidacja tych instytucji ma na celu rozwiązanie problemów samej Platformy. Telewizja publiczna to medium, którego nie sposób zaliczyć do grona przyjaciół establishmentu III RP. Politycy PO wielokrotnie atakowali TVP za informowanie o sprawach, które Platforma wolałaby schować pod dywan. W tym sensie ugrupowanie to wolałoby powrót do sytuacji medialnego monopolu, kiedy wszystkie telewizje pokazywały dokładnie to samo, względnie tego samego nie pokazywały. Powrót do tej sytuacji jest jednym z koniecznych warunków wyjściowych dla zwycięskiego marszu po władzę środowiska Borysa Budki i Rafała Trzaskowskiego. Podobnie jest z kwestią likwidacji IPN. Działalność tej instytucji dla zwykłych obywateli nie jest żadnym problemem, jest nim jednak dla politycznego zaplecza wielu polityków w Polsce. IPN powstał w celu przechowywania i analizowania dokumentów pozostawionych przez reżim totalitarny, a ludzie tego reżimu są ciągle aktywni w przestrzeni publicznej i w polskiej polityce. Wielu z nich to dziś politycy PO lub ludzie wspierający aktywnie politykę tej partii. Działalność IPN jest również problemem dla klienteli tego ugrupowania. Platforma aktywnie występuje w obronie przywilejów emerytalnych esbeków – z ich punktu widzenia likwidacja IPN jest być może nawet najważniejszą z reform, jakie należy w Polsce przeprowadzić. Tak samo wygląda sprawa z CBA. Jego działalność nie jest problemem, który spędza sen z powiek szarego człowieka, jednak z całą pewnością istnienie tego typu służby jest kłopotem dla skorumpowanych polityków oraz ludzi, dla których korupcja jest narzędziem bogacenia się i uzyskiwania wpływów. CBA to służba, która w swojej działalności nie kieruje się legitymacją partyjną swoich podopiecznych, jest więc bolączką systemową dla wszelkich ugrupowań, które uważają, że korupcja jest smarem gospodarki, a tego rodzaju pogląd rozpowszechniony był wśród elit III RP jeszcze na początku lat 2000. O tym, że CBA jest instytucją potrafiącą zwalczać skutecznie korupcję, przekonało się na przestrzeni lat wielu polityków Prawa i Sprawiedliwości, jednak dużo częściej przekonywali się o tym ludzie pełniący najwyższe funkcje partyjne, rządowe i polityczne w Platformie. Ich lista nie zmieściłaby się w tym tekście, nic więc dziwnego, że właśnie w PO zrodził się pomysł zlikwidowania tej służby. Likwidacja tych trzech instytucji prowadzić ma do klarownej sytuacji politycznej. IPN trzeba zlikwidować, żeby nie było wiadomo, kim są/byli esbecy i ich przyjaciele, CBA – żeby nikt ich nie ścigał za korupcyjne interesy z politykami, a TVP i inne media nie należące bezpośrednio od Platformy – żeby nie miał kto o tym wszystkim mówić. Dopiero w tych warunkach Platforma może myśleć o wygraniu wyborów. Wówczas będzie mogła przejść do dalszego etapu programu wielkiej likwidacji. Tym razem, żeby skupić się na likwidowaniu instytucji i przedsięwzięć  ważnych dla zwykłych ludzi: od programów socjalnych, przez wiek emerytalny, wolne niedziele, Wojska Obrony Terytorialnej, aż po zatrzymanie wielkich inwestycji, takich jak Centralny Port Komunikacyjny czy przekop Mierzei Wiślanej. Ostatecznie nastąpi to samo, co widzieliśmy już w przeszłości – likwidacja majątków obywateli zgodnie z przetestowanym rozwiązaniem, jakie już raz na miękko przeszło za czasów schyłkowego Donalda, który z uśmiechem zgarnął z kont Polaków miliardy złotych oszczędności zgromadzonych w OFE, bo były mu potrzebne na polityczne ruchy. 
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

     
Źródło: Gazeta Polska

Wczytuję komentarze...

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

     
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts