Strażacy zostali wezwali w związku z wydobywającym się dymem z mieszkania na pierwszym piętrze domu wielorodzinnego. Mieszkanie było zamknięte. Strażacy weszli najpierw przez okno, a później drzwiami. W jednym z pomieszczeń znaleziono zwłoki kobiety.

- Gdy przyjechali na miejsce strażacy w mieszkaniu nie było ognia, ale panowało silne zadymienie we wszystkich pomieszczeniach. Nasze działanie polegały praktycznie na oddymieniu mieszkania, przewietrzeniu go. Przyczyna pożaru nie jest znana, wyjaśni to śledztwo prowadzone przez policję

- powiedział kpt. Skotnicki.