Maseczki przeznaczone dla mieszkańców Warmii i Mazur są od czwartku dostarczane z Agencji Rezerw Strategicznych do pięciu komend powiatowych Państwowej Straży Pożarnej, które przekazują je do poszczególnych gmin. Gminy mają zająć się ich dystrybucją wśród mieszkańców regionu. Jak informowały służby wojewody, łącznie będzie to 5,7 mln sztuk.

Rzecznik wojewody Krzysztof Guzek informował wcześniej, że przy przeładunku okazało się, że "przynajmniej jakaś część jest krótko po terminie ważności, a część krótko przed upływem terminu". Jak dodał, zostało to zgłoszone do Agencji.

Prezes Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych Michał Kuczmierowski podkreślił, że przekazane maseczki były pełnowartościowe. "100 proc. maseczek, które dystrybuujemy jest krajowej produkcji. Polski producent otrzymał na początku produkcji certyfikat tymczasowy na 6 miesięcy. Obecnie ma on już certyfikat pełny na 24 miesiące, ale na części opakowań funkcjonuje ta krótsza data" - tłumaczył.

Problem, który pojawił się woj. warmińsko-mazurskim dotyczył tylko i wyłącznie oznaczeń na pudełkach i niewielkiej części dostawy, która pochodziła z pierwszego okresu produkcji. Maseczki są pełnowartościowe, ale żeby uciąć spekulacje przekazaliśmy inną partię. Transport już dotarł na miejsce

 - oświadczył.

O udostępnieniu w trybie zarządzania kryzysowego maseczek obywatelom najbardziej dotkniętych koronawirusem regionów informował w środę minister zdrowia Adam Niedzielski. Przekazał on, że do woj. pomorskiego trafi 10 mln maseczek, a do warmińsko-mazurskiego 5 mln.

Zapowiedział, że maseczki będą dostarczone z Agencji Rezerw Strategicznych do wojewodów, którzy będą odpowiedzialni za dystrybucje wewnętrznie w województwach.