Niemiecki rząd wypłaci koncernom energetycznym ponad 2,4 miliarda euro rekompensaty za decyzję sprzed dekady o rezygnacji z energii atomowej.

O porozumieniu w trwającym wiele lat sporze prawnym poinformowały w piątek we wspólnym oświadczeniu niemieckie resorty środowiska, finansów i gospodarki. Wynika z niego, że koncerny energetyczne RWE, Vattenfall, E.on/PreussenElektra i Enbw otrzymają w sumie 2,43 miliarda euro rekompensaty za utracone zyski oraz inwestycje, które okazały się zbędne po ogłoszeniu przez niemiecki rząd decyzji o przyśpieszonym odejściu od energii atomowej.

Ugodę zawarto tuż przed dziesiątą rocznicą katastrofy w japońskiej elektrowni atomowej Fukushima z marca 2011 roku. To właśnie tamto wydarzenie skłoniło kanclerz Angelę Merkel i rząd federalny do zwrotu w polityce energetycznej i przyśpieszenia wygaszania elektrowni atomowych. Zgodnie z tym planem ostatnie siłownie mają ostatecznie przestać produkować prąd do końca 2022 roku. Jednocześnie zapowiedziano szybsze przechodzenie na energię pozyskiwaną ze źródeł odnawialnych.

Decyzja ta zaskoczyła wówczas niemiecką gospodarkę i sektor energetyczny, bo jeszcze kilka miesięcy wcześniej rząd dał zielone światło dla wydłużenia pracy reaktorów poza rok 2022. 

Posypały się pozwy i roszczenia odszkodowawcze. Już w 2016 roku niemiecki Federalny Trybunał Konstytucyjny uznał, że odszkodowanie za odejście od atomu się należy. Koncern Vattenfall poskarżył się do Międzynarodowego Centrum Rozstrzygania Sporów Inwestycyjnych (ICSID) przy Banku Światowym, żądając 6 miliardów euro odszkodowania.

Ogłoszona właśnie ugoda ma zamknąć wszystkie te spory. Największa rekompensata przypadnie koncernowi Vattenfall, który otrzymać ma 1,425 miliarda euro, przede wszystkim za wygaszenie względnie nowej elektrowni jądrowej Kruemmel w pobliżu Hamburga. Dla RWE przewidziano 880 milionów euro, dla EnBW – 80 milionów, zaś E.on/PreussenElektra dostać ma 42,5 miliona euro.

Porozumienie ma jeszcze zostać zatwierdzone przez władze koncernów. Wejdzie w życie w formie ustawy, co oznacza, że konieczna będzie zgoda Bundestagu.
 



Artykuł pochodzi ze strony filarybiznesu.pl