Kompleks Sztolnia Królowa Luiza - na bazie wyrobisk dawnej kopalni o tej nazwie oraz fragmentu sztolni, ciągnącej się do Zabrza od Chorzowa - to jedna z dwóch głównych atrakcji turystyki przemysłowej regionu. Jej działalność, a także zabytkowej kopalni węgla kamiennego Guido, koordynuje Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu.

Pierwszą część oferty turystycznej Sztolni Królowa Luiza, podziemną trasę rodzinną opartą o dawne wyrobiska szkolne, przywrócono na początku lutego br. Jak wynika z informacji Muzeum Górnictwa Węglowego w mediach społecznościowych, od soboty będzie też można odwiedzać największą atrakcję - trasę wodną.

Najpierw fragment historycznych wyrobisk przechodzi się tam pieszo, a potem ponad 1,1 km trasy pokonuje najdłuższym w Polsce, podziemnym spływem zasilanymi elektrycznie łodziami. Po drodze można spotkać m.in. legendarne dla Górnego Śląska postaci Skarbnika i Utopka i obejrzeć, jak natura ingeruje w ciągnące się kilkadziesiąt metrów pod miastem podziemia.

Trasa rodzinna to doświadczenie autentycznych podziemi kopalni i działających maszyn górniczych z zabawą i nauką. Podczas wędrówki podziemnym labiryntem dawnych sztolni ćwiczebnych można zobaczyć maszyny górnicze (prezentowane w ruchu), spotkać Skarbnika (opiekuna i strażnika górników) i zmierzyć się z niskimi i ciasnymi wyrobiskami. Finał zwiedzania to podziemny przejazd autentyczną kolejką górniczą.

Zwiedzanie obu tras jest obecnie możliwe w małych grupach - do 10 osób. Rezerwacji biletów można dokonać telefonicznie pod nr telefonu 32 271 40 77 oraz online pod adresem bilety.kopalniaguido.pl. Szczegóły dotyczące oferty znajdują się na stronie sztolnialuiza.pl.

Udostępniony w całości w 2018 r. kompleks Sztolnia Królowa Luiza to efekt ponad 10-letnich prac rewitalizacyjnych w zabrzańskich górniczych podziemiach, koncentrujących się wokół wyrobisk dawnej Głównej Kluczowej Sztolni Dziedzicznej.

Budowa Sztolni Dziedzicznej w latach 1799-1863 była ogromnym przedsięwzięciem. Chodziło o infrastrukturę umożliwiającą odwadnianie dużych państwowych kopalń w dzisiejszych - Zabrzu i Chorzowie i kilkunastu kopalń mniejszych, prywatnych. Całkowita długość ciągnącej się kilkadziesiąt metrów pod ziemią sztolni, którą w pewnym zakresie spławiano też do wylotu w centrum Zabrza węgiel, sięgała 14,2 km (spadek wynosił 87 cm na każdy kilometr).

To wokół sztolni rozwinęły się w XIX w. liczne kopalnie i zakłady przemysłowe, a wokół nich następnie miasta regionu: dzisiejsze Zabrze, Ruda Śląska, Świętochłowice oraz Chorzów.

Ujście sztolni, tracącej na znaczeniu wraz z coraz głębszym wydobyciem, zamurowano w 1951 r. Aby ponad pół wieku później zbadać, a potem odkopać liczącą ok. 2,5 km część jej wyrobisk, najpierw odkopano zlikwidowane (czyli zasypane kamieniem) przy okazji likwidacji kopalni Zabrze Bielszowice szyby Carnall (udrożniony w 2009 r.) i Wilhelmina (2011-2012).

Potem zalegający do wysokości trzech metrów, naniesiony w ciągu dziesięcioleci przez wodę muł, był wybierany łopatami. Ładowany na taczki był nimi dowożony do wylotu lub szybu. Takie udrażnianie sztolni rozpoczęło się w 2012 r. i trwało cztery lata. Wyciągnięto 20 tys. ton mułu (ok. 800 tys. taczek). Potem zabezpieczono podziemne wyrobiska i zamontowano konieczną infrastrukturę.

Części naziemne kompleksu Sztolnia Królowa Luiza (nazwa od dawnej kopalni, której częścią był m.in. szyb Carnall) były gotowe i czynne od dawna. Pierwszą część podziemi uruchomiono w połowie 2017 r.

Szczególnie atrakcyjny, ponadkilometrowy odcinek wodny sztolni, od tzw. mijanki pod browarem do wylotu w centrum miasta, obsługują od połowy 2018 r. napędzane elektrycznie łodzie. Zbudowano je na kształt tych, którymi niegdyś sztolnią spławiano węgiel. Turyści wypływają poprzez nawiązujący do historycznego portal sztolni do otwartego portu w centrum miasta.

Za rewitalizację i udostępnienie turystom kompleksu Sztolnia Królowa Luiza Muzeum Górnictwa Węglowego odebrało w 2019 r. Grand Prix Nagrody Dziedzictwa Przemysłowego/Nagrody Europa Nostra.