Inflacja w Polsce zgodnie z przewidywaniami

W 2021 i 2022 r. inflacja będzie cały czas zgodna z celem inflacyjnym NBP - oświadczył prezes NBP Adam Glapiński. Zaznaczył, że styczniowa inflacja, mimo podbijania przez wzrost cen energii, m. in. elektrycznej i ropy - znalazła się dokładnie w celu. Jak zapewnił, o zakończeniu skupu obligacji skarbowych nie ma mowy.

zdjęcie ilustracyjne
stevepb / CC0

Jak mówił w piątek na konferencji prasowej Glapiński, styczniowe odchylenie od celu było „malutkie”. Zaznaczył, że należy pamiętać, iż czynniki podażowe, takie jak wzrost cen energii czy ropy są zewnętrzne i całkowicie niezależne od polityki pieniężnej.

- Projekcja pokazuje, że inflacja w najbliższych dwóch latach nie będzie rosnąć nadmiernie. Cały czas będzie zgodna z celem inflacyjnym NBP - stwierdził Glapiński. Jak dodał, w 2021 r. ma wynieść 3,1 proc., w 2022 - 2,8 proc., a 2023 r. to „zbyt odległa perspektywa, żeby kreślić jakieś realistyczne scenariusze”.

Wzrost cen energii elektrycznej wynika z „polityki UE, wyjątkowo szkodliwej dla Polski”, a wzrost cen ropy wynika z tego, że na świecie następuje pewne ożywienie gospodarcze - ocenił prezes NBP.

Jego zdaniem od II kwartału inflacja może wzrosnąć, co jasno wynika z projekcji, ale do tego wzrostu przyczyni się też efekt bazy, związane z drastycznym spadkiem cen paliw i ropy przed rokiem.

Glapiński dodał, że „wyższe ceny energii” będą wpływać na inflację przez najbliższe dziesięciolecia, wskazał też, że wpływ będą też miały „planowane dalsze podwyżki cen wywozu śmieci”. - To jest kompletnie bezprecedensowe i nie zdarza się w innych krajach - dodał.

Z kolei sama inflacja bazowa będzie się obniżać, nie widać presji cenowej i nadmiernego popytu - zaznaczył. - Luka popytowa w gospodarce jest głęboko ujemna i taka zostanie zapewne przez kilka najbliższych kwartałów - dodał.

Skup obligacji skarbowych będzie kontynuowany

Jak mówił podczas wideokonferencji Glapiński, NBP nie przewiduje „szczególnego wzrostu cen”. - To są wszystko niewielkie wzrosty cen wynikające z czynników zewnętrznych - wyjaśnił. Przypomniał, że chodzi m.in. o podwyżkę cen ropy naftowej, regulacji europejskich.

Szef NBP wskazał, że „w drugiej części roku przewidujemy odbicie aktywności” gospodarczej. Żeby to nastąpiło - jak dodał - musimy bardzo mocno wspierać polską gospodarkę, zapewniać właściwie finansowanie wszystkim podmiotom.

- O zakończeniu skupu obligacji w związku z tym nie ma absolutnie mowy, (...) rozpoczęliśmy tę akcję i nie kończymy - powiedział. Dodał że, zakres tego skupu zależy od wielu różnych czynników - m.in. od podaży.

Glapiński zwrócił uwagę na wzrost rentowności obligacji skarbowych. - To efekt optymistycznej oceny perspektyw gospodarki światowej przez rynki finansowe. Ten optymizm właśnie powoduje podbicie rentowności w strefie euro, w Stanach Zjednoczonych, innych gospodarkach rozwiniętych i w krajach regionu Europy Środkowej - mówił.

My też obserwujemy zmiany rentowności polskich obligacji nadal one są bardzo niskie - stwierdził. Dodał, że bank będzie dostosowywać terminy, skalę prowadzonych operacji skupu do warunków rynkowych.

- Obserwujemy rynek, są przetargi i na tych przetargach wszystko jest możliwe - dodał.
 

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

albicla.com@olgaalehno
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo